Reklama

Kolejna wojna polsko - polska? Film Ida dzieli Polaków.

Wtorek, 24 Luty 2015

Film "Ida" Pawła Pawlikowskiego, podczas 87 gali ceremonii nagród przemysłu filmowego, otrzymał Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego To pierwszy historyczny Oscar w historii polskiego kina. Poprzednio polskie obrazy były nominowane dziewięciokrotnie. Jednych to cieszy a innych martwi i drażni.

Obraz Pawła Pawlikowskiego był także nominowany do Oscara w kategorii "najlepsze zdjęcia". Cieszy sukces polskich filmowców, martwi natomiast fakt, że "Ida" to jest kolejnym etapem polsko - polskiej. Wielu publicystów, szczególnie prawicowych, podnosi zarzut, że "Ida" ma "zdecydowanie antypolską wymowę". Film porównuje się bardzo często do wzbudzającego do dziś ogromne kontrowersje, obrazu "Pokłosie" w reż. Władysława Pasikowskiego.

Bardzo krytycznie do filmu Pawlikowskiego podchodzi Tadeusz Płużański, który w recenzji podkreślił, że inspiracją dla głównej bohaterki filmu była stalinowska prokurator (w tej roli doskonała Agata Kulesza).

- W filmie postać głównej bohaterki ukazywana jest w inny sposób, często wzbudzający nawet sympatię i współczucie - napisał Tadeusz Płużański.

W tym miejscu trudno nie zgodzić się z surowym recenzentem, doskonale wiedząc z historii najnowszej Polski kim byli, w latach 40.i 50. ubiegłego wieku, komunistyczni prokuratorzy. Z drugiej strony, trzeba wskazać, że język filmu i sztuki rządzi się swoimi prawami, gdzie twórca ma moc sprawczą w przedstawianiu swojej wizji "czasu i ludzi". Prawda obiektywna nie zawsze równa się "prawdzie ekranu".

Wielu krytyków i historyków, i ja przychylam się do tej opinii, razi brak szerszego kontektu historycznego, gdzie (choć punktowo) przedstawieni byliby Niemcy, którzy doprowadzili do milionowej hekatomby Żydów w imię nowego porządku świata i czystości rasy. Reżyser filmu nie kryje oburzenia negatywnymi komentarzami i opiniami:

- Zrobiłem film o wyciszeniu, o wierze. To jest film bardzo chrześcijański - mówił dla Telewizji Polskiej Paweł Pawlikowski, reżyser "Idy". - To są jakieś jaja, to jest paradoks, że ktoś widzi "Idę" w taki sposób. - dodawalł kilkakrotnie.

"Idę" wybuja się nad przeciętność surowymi zdjęciami, prostym "malowaniem" kamery. Ozdobą obrazu jest kreacja niezwykłej Agaty Kuleszy. Konflikt egzystencji i poszukiwania siebie dopełnia wspaniała muzyka duńskiego kompozytora Kristiana Eidnesa Andersena. Te wszystkie elementy dały znakomity i spójny artystyczny efekt. Po obejrzeniu filmu nasuwa się jednak pytanie, czy rzeczywiście wszyscy Polacy, ratujący Żydów podczas rzezi czynionej przez Niemców, mieli krew na rękach? Polski widz, który ma jako takie pojęcie o meandrach rodzimej historii, będzie wiedział, że nie kolory a odcienie mają znaczenie w tej filmowej układance. Widz zagraniczny pójdzie w uproszczenia, tak jak pokutuje w krajach Zachodniej Europy bzdurne i nieodpowiadające prawdzie stwierdzenia "polskie obozy koncentracyjne".

Historia każdego narodu ma swoje blaski i cienie, ma ja także Polska i Placy, tyle, że czas już przestać epatować negatywną aurą. Cieszy Oscar, martwią kolejne podziały. Czytelniczki i Czytelników zapraszam do obejrzenia filmu, aby wyrobili sobie swoje własne zdanie i opinię na ten temat. 

Tomasz Wybranowski

Komentarze
reklama
Kursy walut
Waluta Kurs
EUR 4.2672 PLN
GBP 4.8406 PLN
Pogoda
/assets/img/trd.png
Nadchodzące wydarzenia
Koncert T.Love w Dublinie

Koncert T.Love w Dublinie

Niedziela, 1 Październik 2017
19:00
Button Factory, Dublin
GRZEGORZ HALAMA W programie: „DŁUGO I SZCZĘSLIWIE czyli INTYMNE ŻYCIE GRUBASA”

GRZEGORZ HALAMA W programie: „DŁUGO I SZCZĘSLIWIE czyli INTYMNE ŻYCIE GRUBASA”

Piątek, 13 Październik 2017
20:00
An Spailpin Fanach
Polska Noc Kabaretowa

Polska Noc Kabaretowa

Czwartek, 30 Listopad 2017
20:00
Dublin, The Helix
Najnowsze ogłoszenia