Reklama

Polka skazana na dożywocie siedzi w irlandzkim więzieniu o zaostrzonym rygorze

Sobota, 14 Październik 2017

Marta odbywa karę dożywotniego więzienia za zabicie kolegi z pracy. Polka nigdy nie przyznała się do winy i walczy przed irlandzkim sądem o zmianę wyroku. Jej historię opisał tygodnik "Wprost"

Dublin. Więzienie dla kobiet o zaostrzonym rygorze. To tu od roku wyrok dożywocia odbywa 30-letnia Marta. Polkę skazano na karę dożywocia za to, że z premedytacją zabiła kolegę, 31-letniego Csabę, z pochodzenia Węgra. Cztery lata temu kobieta wjechała rozpędzonym samochodem do rzeki, mężczyzna utonął.
Oboje mieszkali w Arclow, niewielkim miasteczku na południe od Dublina. Znali się od dwóch lat. Pracowali jako kelnerzy w luksusowym hotelu poza miastem. Mężczyzna obsługiwał gości restauracji. Pani Marta zajmowała się organizacją przyjęć weselnych. Z opowieści wynika, że Węgier był niezrównoważony, czasem ją nachodził.
Z relacji jej koleżanki wynika, że w dniu wypadku dzwoniła jednak do niego, a nawet podjechała pod jego dom. Podobno obawiała się o jego życie, ponieważ straszył ją, że się zabije. Zrobiła tak, chociaz z Węgrem miała nie łączyć ją żadna relacja.
Mężczyzna miał być zazdrosny o znajomość Marty z innym kolegą z pracy, również Węgrem, Victorem. Jak opowiadała później, wsiadł do jej samochodu i pojechali na przejażdżkę. Kobieta twierdzi, że samochód wpadł do wody przypadkowo. Opowiada, że straciła przytomność i ocknęła się na betonowym falochronie około 200 metrów od miejsca wypadku. Polka zaczęła biec w kierunku miasta, by wezwać pomoc i tam trafiła na radiowóz irlandzkiej policji, czyli Gardy. Policjanci wezwali pogotowie. Ona relacjonując sytuację stwierdziła, że Csaba nie umiał pływać i dlatego utonął. Ta informacja obróciła sie przeciw niej. Stwierdzono bowiem, że wiedząc o tym specjalnie skierowała samochód do wody.
W Irlandii za zabójstwo z premedytacją jest tylko jedna kara - dożywocie. O winie decyduje dwunastoosobowa ława przysięgłych. W procesie Marty tylko jeden z ławników był przeciwko skazaniu jej za zabójstwo. Pozostałych przekonały dowody zgromadzone podczas policyjnego dochodzenia. Według prokuratora kobieta posłużyła się samochodem jak narzędziem do zabijania. 
Najbliższa rodzina Marty przyjeżdża z Polski do więzienia w Dublinie raz w miesiącu. Są przekonani, że Marta nie zamordowała kolegi z premedytacją.

Komentarze
reklama
Kursy walut
Waluta Kurs
EUR 0 PLN
GBP 0 PLN
Pogoda
/assets/img/trd.png
Nadchodzące wydarzenia
Najnowsze ogłoszenia
Organizacja pomocy

Organizacja pomocy

WhatsApp: +337568461
Łazienka LUPO MAX

Łazienka LUPO MAX

+353 899 758 227
Cork
237.00
Meble młodzieżowe BRUNO

Meble młodzieżowe BRUNO

+353 899 758 227
Cork
521.00
Narożnik FOCUS

Narożnik FOCUS

+353 899 758 227
Cork
912.00
Wniosek o pozyczke

Wniosek o pozyczke

0782773882
Dublin
1 000 000.00
DR. MISIO Koncert w Cork

DR. MISIO Koncert w Cork

0877960874
Cork
22.00