Kobiety w polskiej dyplomacji prawie nie istnieją, w irlandzkiej stanowią prawie połowę
Kobiety w polskiej dyplomacji prawie nie istnieją. Natomiast Irlandia jest pod tym względem druga w Europie. Prawie połowę personelu dyplomatycznego stanowią tutaj kobiety.
Liderem pod tym względem i zarazem jedynym krajem, w którym w dyplomacji działa więcej kobiet niż mężczyzn (53 proc.), jest Finlandia. Tuż poniżej idealnego parytetu znalazła się Irlandia, gdzie kobiety stanowią 49 proc. wszystkich dyplomatów. W czołowej szóstce, z udziałem kobiet powyżej 40 proc., znalazły się ponadto Łotwa, Holandia, Szwecja, Estonia.
Tuż za Polską i Włochami, na szarym końcu rankingu, uplasowały się jedynie Cypr, Malta i Czechy. W krajach tych kobiety stanowią odpowiednio 11, 12 i 14 proc.
Dlaczego istnieje tak wielka przepaść między ambasadorkami a ambasadorami i z czego wynika tak powolny postęp w kwestii równego udziału kobiet i mężczyzn w tej profesji? Zdaniem ekspertów jedną z przyczyn były dawne zakazy dotyczące możliwości zatrudnienia kobiet w dyplomacji.
Takie obostrzenia obowiązywały na przykład we Włoszech aż do lat 60. czy w Hiszpanii w latach 1941-1962, w okresie dyktatury Franco. Po II wojnie światowej pierwsze kobiety dołączyły do grona europejskich ambasadorów bardzo późno, bo dopiero w latach 70.
fot. Pixabay.com
