Reklama

Little Ones Playschool Kilkenny

Czwartek, 4 Czerwiec 2009

Chyba nie ma kraju na świecie, gdzie ludzie nie narzekaliby na swój rząd. Irlandia nie jest tu wyjątkiem zwłaszcza, że obecne wyraźne osłabienie ekonomiczne po latach prosperity skłania obywateli do „wieszania psów” na politykach, którzy w mniejszym lub większym stopniu są odpowiedzialni za taki stan rzeczy. Rząd broni się, jak umie, większość inicjatyw rządowych związanych z walką z kryzysem  dotyczy jednak przede wszystkim cięcia kosztów i zabierania pieniędzy tam, gdzie się da. Na tym tle bardzo pozytywnie wygląda zatwierdzony właśnie projekt odnośnie bezpłatnej opieki przedszkolnej, który wejdzie w życie w styczniu 2010 roku. Dzieci, które we wrześniu każdego roku są w wieku pomiędzy 3 lata i 3 miesiące a 4 lata i 6 miesięcy są upoważnione do bezpłanej opieki przedszkolnej w wybranej placówce w zakresie 3 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu. To bardzo atrakcyjna propozycja zważywszy na ceny obowiązujące w przedszkolach w Irlandii, które raczej nie zachęcały mam do opuszczania domu, a co za tym idzie do ich aktywności na rynku pracy. W celu przybliżenia tematu udałem się na spotkanie do Little Ones Playschool, które mieści się w Kilkenny w dzielnicy Mayfield. Właścicielem placówki zajmującej parter domu pod numerem 28 jest Jackie Oglesby, a w prowadzeniu przedszkola pomaga jej nasza rodaczka Monika. Obie panie powitały mnie przed wejściem do ciepło i przyjaźnie urządzonego wnętrza, w którym sam czułbym się swietnie będąc małym dzieckiem. Kiedy to było ....

Moniko, (zwracam się z pytaniem do sympatycznej dziewczyny żałując, że nie jestem już przedszkolakiem) opowiedz mi proszę jak zaczęła się twoja przygoda z irlandzkim przeszkolem, czy pracowałaś w Polsce, jako przedszkolanka, jakie masz przygotowanie zawodowe ?


Zaczęłam pracę w Polsce w 1998 roku, czyli pracowałam tam 9 lat, przyjechałam do Irlandii dokładnie w połowie sierpnia 2007 roku, a pracę w tym przedszkolu rozpoczęłam 31 stycznia 2008 roku. Z wykształcenia jestem nauczycielem mianowanym, gdybym tu nie przyjechała, to pewnie byłabym już dyplomowanym (Monika śmieje się), ale niestety przyjechałam tu za mężem. Ukończyłam pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą, pedagogikę wczesnoszkolną i przedszkolną trochę rehabilitacji i przy okazji pełno kursów, których nawet nie jestem w stanie wszystkich wymienić.

Czy tę swoją bardzo bogatą wiedzę tutaj wykorzystujesz ? Czy przydaje ci się w pracy ?

Bardzo, razem z Jackie, właścicielką przedszkola wnosimy swoje własne doświadczenie i wiedzę z korzyścią dla pracy, ale też każdy dzień praktyki przynosi nowe doświadczenia, których nie sposób wynieść wyłącznie ze szkoły. To, co przyniosłam ze sobą z Polski staram się stosować tutaj, myślę, że z dobrym skutkiem, Jackie jest bardzo zadowolona...

A dzieci też ?

O tak, uwielbiają to, co tu ich spotyka, wynika to też chyba z tego, że tu jest zupełnie inny system niż w Polsce.

Tego właśnie dotyczy kolejne pytanie – z  perspektywy dotychczasowych doświadczeń : czy i jakie widzisz różnice między polskim, a irlandzkim przedszkolem ?

W Irlandii praktycznie wszystkie przedszkola są prywatne, każdy może założyć i prowadzić taki biznes, po ukończeniu krótkiego przygotowawczego kursu. Tutaj jest zedycowanie mniej biurokracji. Inną różnicą jest liczba dzieci, w Polsce byłam odpowiedzialna za 25 dzieci, tutaj maksymalna liczba to 16.

Jak zorganizowany jest dzień, czy i jaki program jest realizowany ? Ile dzieci aktualnie uczęszcza i w jakim są  wieku ? Ilu jest pracowników ?


Dzień zaczyna się od 9.30, dzieci przychodzą i przygotowują się do zajęć, wprowadziłam zwyczaj przyniesiony z Polski, że na początek siadamy w kółku i dzieci śpiewają piosenkę, następnie witamy się i sprawdzamy obecność, później przechodzimy do zajęć. Podoba mi się pomysł wprowadzony przez Jackie, że w każdym kolejnym tygodniu realizujemy nowy temat, np. o pogodzie, o kolorach itp. W oparciu o to realizowany jest program – zabawy, wierszyki, materiały przygotowywane są pod tym właśnie kątem. Jeśli pogoda dopisuje organizujemy również zajęcia na dworze. Dzień kończy się o 12.15, przedtem dzieci sprzątają, doskonale to robią...

To znaczy, ze muszą mieć dobrą motywację, sam mam trójkę dzieci i wiem, jakie to trudne

Tak, tutaj nie ma z tym absolutnie żadnego problemu. Aktualnie mamy 13 dzieci w wieku 2-5 lat, maksymalna ilość, którą możemy przyjąć to 16. Pracujemy we dwie, Jackie i ja.

Co Ci się najbardziej podoba w pracy tutaj ?


Najbardziej ?(Monika nie namyśla wiele i mówi z absolutnym przekonaniem)
Spokój. Ja tu po prostu przychodzę i odpoczywam w tej pracy, nie ma stresu związanego np. z biurokracją, jak w Polsce, mogę się tej pracy poświęcić. W Polsce zbyt wiele czasu poświęcamy papierom, dokumentom, raportom do kuratoriów itp. Tutaj jesteśmy dla dzieci i one to czują, są swobodniejsze, mniej jest zakazów – tego nie ruszaj, na to uważaj, tu jak malujemy farbami to całe jesteśmy wymalowane razem z nimi.

Może nie będziemy mówić Jackie, że tu odpoczywasz ?

(Monika śmieje się) Ona to wie, i ona się cieszy. (Jackie potwierdza)

Czy i dlaczego poleciłabyś to miejsce rodzicom ?

Bo to jest przedszkole prowadzone z sercem.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Przedszkole Little Ones Playschool otwarte jest dla dzieci każdej narodowości i zaprasza do siebie wszystkich zainteresowanych. Aby skorzystać z atrakcyjnej oferty darmowych miejsc należy zapisać dziecko do końca czerwca 2009. Kontakt osobisty pod adresem 28 Mayfield, Kells Road, Kilkenny, lub telefoniczny do Jackie 056 7762135/086 1210844 albo Moniki 086 3110066.

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00