Ryanair latem może odwołać do 10 proc. lotów
Szef Ryanaira Michael O’Leary stwierdził, że jeżeli wojna w Iranie nie wygaśnie do końca kwietnia, to jego linie będą musiały odwołać od 5 do nawet 10 procent lotów w lecie. Najwięcej w Wielkiej Brytanii, ale w Irlandii i innych krajach także będzie tego sporo.
Według agencji informacyjnej Argus Media cena paliwa lotniczego w północno-zachodniej Europie osiągnęła rekordowy poziom 1900 dolarów za tonę. Brytyjska regionalna linia Skybus ogłosiła nagłe odwołanie wszystkich lotów między lotniskiem Cornwall Airport Newquay a londyńskim Gatwick od 2 kwietnia. Powołała się na „okoliczności niezależne od nas”. Jednak dyrektor zarządzający Jonathan Hinkles wprost wskazał na ogromny wzrost kosztów paliwa po wojnie w Zatoce jako główną przyczynę decyzji.
Guernsey Airlines Aurigny ograniczyła loty między wyspą a londyńskim City Airport od połowy kwietnia do początku czerwca.
10 proc. Ryanaira nie wydaje się dużą liczbą, jednak jeśli wziąć pod uwagę choćby loty do Polski, to oznaczałoby, że jeden lot co drugi dzień nie dojdzie do skutku. W trakcie tygodnia tokłopot dla kilkuset osób.
fot. Pixabay,com
