Polka i noworodek nie żyją
Monika K., Polka mieszkająca w Irlandii, zmarła wraz z nowo narodzonym dzieckiem w wyniku powikłań podczas domowego porodu. Sąsiedzi wspominają ją jako "dobrą mamę".
W piątkowe popołudnie, 8 maja, w miejscowości Carrick-on-Suir doszło do tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością. 33-letnia Monika oraz jej córka zostały znalezione martwe w łazience. Jak podają irlandzkie media, to partner kobiety odkrył ciała i natychmiast wezwał służby ratunkowe.
Według informacji "The Irish Independent" przyczyną śmierci były powikłania porodowe. Policja nie podejrzewa udziału osób trzecich i traktuje sprawę jako tragiczną śmierć w wyniku nagłego zdarzenia medycznego. Sekcja zwłok Moniki K. została już przeprowadzona, natomiast autopsja dziecka ma się odbyć w najbliższych dniach. Wyniki badań nie zostaną upublicznione.
Rodzina K. mieszkała w Irlandii od kilku lat. Jak podaje "The Irish Times", niedawno przeprowadzili się do obecnego domu po okresie spędzonym w ośrodku tymczasowym - wcześniej ich firma upadła w trakcie pandemii COVID-19. Monika osierociła dwoje dzieci: syna i córkę.
Lokalne władze apelują o powstrzymanie się od spekulacji i plotek w mediach społecznościowych. "Wydarzyła się tragedia. Proszę, by ludzie nie przekazywali niesprawdzonych informacji"- napisał radny David Dunne.
Policja nadal wyjaśnia okoliczności zdarzenia i przygotowuje dokumentację dla koronerki.
fot. Pixabay.com
NOWOR
