Irlandia i Wielka Brytania szczególnie narażone na cyklony
Naukowcy ustalili, że cyklony tropikalne mogą docierać do Europy, przynosząc ze sobą ulewne deszcze oraz bardzo silny wiatr. Szczególnie narażone na skutki takich zjawisk są Irlandia oraz Wielka Brytania, co wynika z analizy tysięcy przeprowadzonych symulacji komputerowych.
Cyklony tropikalne kojarzą się przede wszystkim z Karaibami, USA czy Azją. Okazuje się jednak, że ich droga może prowadzić znacznie dalej na północ. Niektóre docierają do Europy i mimo utraty części tropikalnych cech nadal mogą przynosić bardzo silny wiatr oraz ulewne deszcze. Nowe badanie ujawnia, że dwa europejskie kraje są szczególnie narażone na skutki takich burz.
Zespół dr Kelvina Nga z University of Birmingham przeanalizował tysiące możliwych sezonów huraganowych w komputerowych symulacjach. Wyniki opublikowane w Geophysical Research Letters pokazują, że zachodnia Europa jest bardziej narażona niż jej wschodnia część.
Szczególnie wyróżniają się dwa kraje - Irlandia i Wielka Brytania. Naukowcy oszacowali, że około 13 proc. cyklonów pochodzenia tropikalnego, które mogą wpłynąć na pogodę w Europie, może przynieść silny wiatr właśnie w Irlandii. W przypadku Wielkiej Brytanii było to 11-12 proc. Oba państwa znalazły się również na czele pod względem zagrożenia intensywnymi opadami.
W drodze na północ cyklon może przejść tak zwaną transformację pozazwrotnikową. Mówiąc prościej, zmienia nieco swoją budowę, gdy zaczyna oddziaływać z układami pogodowymi umiarkowanych szerokości geograficznych. Nadal może jednak przynosić bardzo silny wiatr i intensywne opady.
Dobrym przykładem jest huragan Ophelia, który w 2017 roku dotarł do Irlandii. Spowodował ofiary śmiertelne, powalał drzewa i uszkadzał budynki, a około 300 tys. gospodarstw domowych pozbawił energii.
fot. Pexels.com
