Reklama

Jak zostać Wieśniakiem na Facebooku

Wtorek, 20 Grudzień 2011

  Wino, kobiety i śpiew. Tak było kiedyś - dziś, zamiast śpiewu, piłkarze mają Facebooka i Twittera. Portale społecznościowe wypełniają czas zawodników, którzy szarżując w Internecie mogą nawet przekreślić swoje kariery.

Zamiłowanie do dzielenia się ze światem swoimi myślami przy pomocy Internetu ogarnęło całą futbolową planetę. I nie ma znaczenia, czy chodzi o piłkarza wypożyczonego z polskiej drugiej ligi do trzeciej ,czy o gwiazdę światowego formatu. Formuła i łatwość, z jaką można korzystać z takich portali uwiodła już dziesiątki tysięcy piłkarzy.
Trening z dojazdem w dwie strony i kąpielą zajmuje zawodnikom maksymalnie 5 godzin. Pozostały czas trzeba jakoś zagospodarować. Wszystkie alejki w centrach handlowych większość z piłkarzy zna już na pamięć. Gdyby obudzić ich w środku nocy - prawie każdy wiedziałby, gdzie kupić modne adidasy, a gdzie złoty zegarek. Taka forma rozrywki (są też inne: picie ze znajomymi, bądź podrywanie najładniejszych dziewczyn w okolicy) może się jednak znudzić.
Właśnie dla znudzonych i otwartych na nowe techniki stworzono portale społecznościowe, a te - jak futbol - ewoluowały. Zaczęło się bardzo niewinnie.
Ciasteczko z Fotki to płotka
Zanim nastąpił boom na Facebooka i Twittera ,całkiem niezłą popularnością cieszyły się mniej rozbudowane serwisy. W Polsce wielu zawodników zachłysnęło się naszą-klasą, która tylko w zamyśle miała służyć do znajdowania przyjaciół z dawnych lat. De facto stała się oknem wystawowym każdego z użytkowników. Wielu piłkarzy chętnie zamieszczało tam swoje zdjęcia w koszulkach piłkarskich, bądź - ku uciesze rozentuzjazmowanych nastolatek - bez. Co bardziej odważni ,wystawiali swoje zdjęcia na portalu fotka.pl, gdzie każdą fotografię można stosownie oceniać.
Tak zrobił chociażby Maciej Rybus z Legii Warszawa. Krótko po opublikowaniu swoich "słit foci", zrobionych własnoręcznie przed lustrem w łazience, pojawiły się pierwsze komentarze. Martuska458 napisała "jaki ty śliczny", a OluS18 dodała "mmm, ciasteczko".
Znany z wyszydzania wszystkich głupich zachowań piłkarzy portal weszlo.com, szybko zareagował. - Co się dzieje z dzisiejszymi piłkarzami? Czy ktoś wyobraża sobie, żeby kiedyś zdjęcia z łazienki publikował Zbigniew Boniek? - pytali autorzy strony.
Przypadek Macieja Rybusa jest jednak błahy. On wystawił się co najwyżej na pośmiewisko piłkarskich purystów. Gorzej, gdy piłkarz przez swoją internetową działalność, stwarza sobie prawdziwe problemy.
Znów rzut oka na polskie podwórko i znów Legia Warszawa. Rezerwowy bramkarz Cezary Osuch na Facebooku pozuje na największego imprezowicza w mieście. "Polubił" wiele klubów nocnych w stolicy, a koledzy na jego profilu śmieją się, że "dziewczyną bramkarza jest wódka".
Osuch nie tylko naraża się na złość trenerów, którym alkoholowe ekscesy z pewnością nie mogą się podobać, ale bruździ sobie również u prezesów. Właściciele Legii Warszawa są bowiem ściśle powiązani z grupą ITI, do której należy między innymi telewizja TVN i wszystkie jej odnogi. Nie przeszkodziło to jednak Osuchowi dołączyć do „fejsbukowej" grupy: " Społeczność fanów pierdolnięcia przeciwko oszczerstwom TVN Warszawa". Dodajmy tylko, że wśród facebookowych znajomych, Osuch ma członków sztabu szkoleniowego Legii, którzy w każdej chwili mogą swobodnie sprawdzić, co młody golkiper wypisuje.
Na razie imprezowy legionista nie doczekał się kary, ale w przyszłości może być z tym różnie. Poza granicami Polski piłkarze są w Internecie kontrolowani, a ich najpoważniejsze występki surowo karane.
Na Wyspach już sypią się kary
Już rok temu władze Manchesteru United i Manchesteru City próbowały zabronić swoim zawodnikom udzielania się w Internecie. Bezskutecznie. Taki Rio Ferdinand ma na przykład zwyczaj pytać śledzące jego profil na Twitterze fanki o to, czy nie chcą zostać jedną z WAG's (w Anglii tym terminem określa się żony i dziewczyny piłkarzy, wifes and girlfriends).
Nieco lepiej poszło działaczom Tottenhamu Londyn. Rewelacja tegorocznej edycji Ligi Mistrzów postanowiła zacząć karać piłkarzy po tym, jak Darren Bent na Twitterze w niewybrednych słowach obraził Daniela Levy'ego, prezesa klubu.
Bentowi - przynajmniej oficjalnie - upiekło się. Prócz obowiązku skasowania swojego konta, nie dostał żadnej poważnej kary. Co innego - Ryan Babbel z Liverpoolu. Działacze "The Reds" tak bardzo nie chcieli mieć w swoich szeregach piłkarza mądrującego się na Twitterze, że sprzedali go do Hoffenheim, klubu pogardliwie nazywanego w Niemczech drużyną "Wieśniaków".
W Polsce pewnie taka przykrość holenderskiego piłkarza by nie spotkała, bo transfer (którego awansem sportowym nazwać nie można) był pokłosiem publikacji krytycznych opinii na temat Howarda Webba. Angielski sędzia wielu polskim kibicom już zawsze będzie kojarzył się z podyktowaniem rzutu karnego przeciwko kadrze Leo Beenhakkera podczas Euro 2008. Co ciekawe, Babbelowi również nie spodobało się odgwizdanie jedenastki przez Webba w trakcie meczu ligi angielskiej.
W potyczce z Austrią na Mistrzostwach Europy nie grał oczywiście Wojciech Szczęsny, ale młokos z Arsenalu, podbudowany dobrymi występami w Premier League i Lidze Mistrzów, już wie, jak zwrócić na siebie uwagę. Syn Macieja Szczęsnego lubi pisać w Internecie o tym, że sędziowie promują Manchester United. Nie szczędzi też uszczypliwości rywalom zza miedzy z Chelsea, których wykpił po odpadnięciu z pucharu Anglii.
Szczęsny balansuje na krawędzi dobrego smaku. Tę granicę przekroczył za to Marvin Morgan z czwarto ligowego Aldershot Town, który napisał na Facebooku do krytykujących go kibiców: "wszyscy umrzecie". Zawodnika ukarano obcięciem dwóch pensji, a krótko po tym po prostu pozbyto się z klubu.
Są też pozytywne gwiazdy portali społecznościowych. Tu prym wiedzie kolega Wojciecha Szczęsnego z Arsenalu - Jack Wilshere. Utalentowany pomocnik w ostatni dzień stycznia,
a więc w dniu, który kończył zimowe okienko transferowe napisał: "Informacja z ostatniej chwili. Przeniosłem się właśnie z kanapy na moje łóżko."
Z Facebookiem i Twitterem nie potrafili poradzić sobie nawet obalani tyrani w krajach północnoafrykańskich. Czy ta sztuka uda się właścicielom klubów piłkarskich?

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00