Reklama

Graj co chcesz, jesteś przecież burmistrzem.

Wtorek, 14 Lipiec 2009

Malcolm Noonan, burmistrz miasta Kilkenny odpowiada na pytania Tomasza Kaluby.

Wiadomość o wyborze Malcolma Noonana na burmistrza Kilkenny bardzo mnie ucieszyła, poznałem go podczas kampanii wyborczej, jako skromnego, ale o wielkim sercu człowieka, którego program był skierowany do ludzi w trosce o jakość ich codziennego życia, zawierał też optymistyczne przesłanie na przyszłość. Umówiłem się z nim na spotkanie w ratuszu, gdzie przyjął mnie w swoim gabinecie.

Malcolm, przede wszystkim przyjmij moje gratulacje, to naprawdę wielka rzecz najpierw zostać wybranym po raz kolejny do rady miejskiej i hrabstwa, a następnie zdobyć tytuł burmistrza w tak przekonywującym stylu. Czy spodziewałeś się takiego obrotu sprawy ? Jak się czułeś po ogłoszeniu wyników ? Czy jest to spełnienie Twoich marzeń ?

Tak, to jest rzeczywiście fantastyczne osiągnięcie, bez żadnych wątpliwości, jeśli śledziłeś wyniki mojej partii w całym kraju to wiesz, że wyniki były dla nas nie najlepsze. Jestem jednym z trzech tylko nowo wybranych radnych z Partii Zielonych w skali całego kraju, to trudna sytuacja dla moich partyjnych kolegów, ale mogłem się tego spodziewać. Spowodowane to było przede wszystkim niepopularnością rządu w ostatnich miesiącach, trudnymi decyzjami, które zostały podjęte. Byłem szczerze zaskoczony swoim wynikiem, był lepszy niż podczas poprzednich wyborów. Myślę, że wpływ na to miała moja kampania, świetnie zorganizowana przez mój zespół, byliśmy w każdym domu ze swoim programem, mieliśmy wspaniały odzew, już wtedy wiedzieliśmy, że ludzie nas chcą. Jestem bardzo szczęśliwy.

Proszę wyjaśnij moim polskim czytelnikom : czym zajmuje się burmistrz, jakie są jego kompetencje, jaki ma  wpływ na funkcjonowanie miasta ?

W Kilkenny, jak i w każdym irlandzkim mieście funkcja burmistrza jest czysto obywatelska, można powiedzieć ceromonialna, kadencja trwa tylko przez rok, a nie pięć, jak to bywa w innych krajach europejskich, tam burmistrz ma dużo większą władzę. Burmistrz ma tutaj moc wpływania na politykę miasta w czasie trwania swej kadencji. Mogę oczywiście wykorzystać ten rok po prostu na sprawowanie funkcji dekoracyjnych, zrobić sobie parę zdjęć i zbudować ładny profil, albo mogę też wykorzystać ten czas tak, jak zamierzałem, czyli pracować nad realizacją zagadnień, które zamieściłem w swoim programie przedwyborczym.

Rok to bardzo mało czasu, nie sądzisz ?

Tak, to bardzo krótki czas, dlatego muszę zintensyfikować działania, nadać bieg sprawom i nawet jeśli miałbym po roku nie być już burmistrzem, to zasiadając w radzie przez kolejne cztery lata będę mógł kontynuować swe dzieło.

Znam Twój program wyborczy, znalazłem tam wiele bardzo ciekawych pomysłów, jak widzisz ich realizację, czy będzie Ci łatwiej je realizować z fotela burmistrza ? Które z nich uważasz za priorytetowe i na jakich działaniach się skupisz na początku Twej kadencji ?

Jak wiesz z mojego programu trzema głownymi filarami są:  rozwóju sztuki i rzemiosła artstycznego w Kilkenny, transport publiczny w mieście oraz kulturowa integracja, którą uważam za bardzo ważne zagadnienie. Również bliska jest mi oczwiście tematyka zieleni miejskiej. W celu realizacji mych zadań ustaliłem harmonogram spotkań z ludźmi, instytucjami, które mogłyby wziąć udział w planowanych przeze mnie przedsięwzięciach. Wiele z nich wdrożyłem już, jako radny poprzedniej kadencji, teraz jako burmistrz mam szansę nadać im szybszy bieg.

W Twoim programie nie zabrakło też miejsca dla tematyki integracyjnej dotyczącej mniejszości zamieszkującej miasto i hrabstwo Kilkenny. Jako przedstawiciel najliczniejszej chyba z tych grup chciałbym wiedzieć  co dla nich możesz zrobić, jaki miałbyś dla nich przekaz ?

Uważam, że najważniejszą rzeczą w tej chwili jest zorganizowanie jakiejś formy wsparcia dla społeczności zamieszkujących nasze miasto i hrabstwo, szczególnie podczas trwającego właśnie kryzysu ekonomicznego. Wiem, że wielu ludzi pochodzących z tych nowych społeczności chce zostać w naszym mieście, chce się w pełni zintegrować, dlatego potrzebne jest im wsparcie w postaci pomocy w znalezieniu zatrudnienia, również chciałbym coś zrobić w zakresie nauki języka angielskiego, gdyż z tego co wiem obecna oferta jest zbyt uboga. Myślę nawet o mszach i uroczystościach celebrowanych w różnych językach. Chciałbym też, aby uczestnictwo w życiu artystycznym i kulturalnym było miarą integracji lokalnego społeczeństwa, mam na myśli uczestnictwo w wystawach i innych formach aktywności, również dotyczy to sportu.

(zadając następne pytanie znam z góry odpowiedź, chociażby patrząc na Malcolma)

Malcolm, funkcja burmistrza to całkiem poważna sprawa, wiąże się np. z noszeniem krawata, garnituru, różnych akcesoriów związanych z władzą - jak z tym sobie poradzisz ? Czy Twój wizerunek człowieka w kraciastej koszuli, grającego na gitarze w pubie jest zagrożony ? Czy istnieje takie ryzyko ? Czy zobaczę Cię jeszcze i usłyszę w The Pumphouse (tam właśnie Malcolm gra w zespole) w niedzielny wieczór ?  

(Malcolm śmieje odpowiadając ) Tak, zdecydowanie, oczywiście będę grał muzykę, będę w The Pumphouse w następną niedzielę. Chcę to kontynuować, co robiłem dotychczas. Jak widzisz kraciasta koszula jest tutaj, ciągle chcę być sobą, ludzie wybrali mnie takiego, jakim jestem, a nie jakim sobie wyobrażali. Oczywiście w pewnych okolicznościach muszę respektować reguły, do których zobowiazuje mnie mój urząd, np. noszenie łańcucha (złoty łańcuch, atrybut burmistrza – przyp. red.) jest wielkim zaszczytem. Dlatego też kiedy należy zakładam ganitur i krawat. Ale ciągle dojeżdżam do pracy rowerem, zachowuję się tak, żeby ludzie wiedzieli, że będąc liderem społeczności sam wyznaję te wartości, które głoszę.

Jeszcze raz przyjmij moje gratulacje i wyrazy poparcia, życzę Ci wytrwałości w realizacji celów, sukcesów na trudnej drodze kierowania miastem, jak najwięcej satysfakcji w życiu zawodowym i prywatnym.

Wywiad zrobiłem w środę. W piątek miałem okazję spotkać Malcolma na wernisażu wystawy (relacja w numerze), a w niedzielny wieczór wybrałem się do The Pumphouse. Grał i śpiewał w swoim zespole. Trochę folk-rocka lekko w klimacie Fleetwood Mac, był  też Nick Cave, Neil Young, Leonard Cohen, a kiedy zespół się rozgrzał pojawili się też The Rolling Stones. W pewnym momencie Malcolm spytał publiczność, czy może zagrać jakąś piosenkę. – Graj co chcesz, jesteś przecież burmistrzem, krzyknął ktoś z sali. I był w tym ogromy ładunek życzliwej akceptacji, prawdziwego i szczerego poparcia.

kilkennynews.jpg

 

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00