Reklama

Polak w podróży- jak go rozpoznać?

Środa, 15 Lipiec 2009

Mnóstwo naszych Czytelników w listach do redakcji pisało nam o sytuacji i zachowaniu Polaków na lotniskach. Jeden z takich listów opublikowaliśmy na łamach naszej gazety 26 lutego. Zgodnie z obietnicą powracamy do tematu.
Bywają sytuacje, w których wstydzimy się za swoich rodaków. Prawdą jest, że dobrze jest pilnować własnego nosa. Czasem jednak zachowanie innych rzutuje na to, co myślą o nas...


-  Jesteśmy nauczeni, że trzeba konkurować z innymi rodakami. Na lotnisku, w autobusie, pociągu, w pracy, na emigracji czy w kraju- pisze Maciej- Irlandczycy martwią się o siebie, a Polacy patrzą na sąsiadów. Irlandczyk buduje swoje szczęście (żyje na luzie, chce się bawić).  Polak jest szczęśliwy jak ma lepiej od innego Polaka. Niemal każdy Irlandczyk żyje tak, by zaspokajać swoje potrzeby, jednak wydaje się, że dla Polaka wyznacznikiem zadowolenia życiowego jest „mieć więcej i lepiej niż inny Polak”.
Co to ma wspólnego z Polakami na lotnisku?
Otóż Maciej kontynuuje: - Na lotnisku przed wejściem do samolotu wszyscy ludzie siedzą, a Polacy stoją.  Chcą mieć lepiej niż inni i  nieważne, że jak sie ustawią w kolejce 2 godziny przez odprawą, to sami sobie robią gorzej, najważniejsze jest to, że będą mieć lepiej od tych, którzy wejdą później…   Tylko, że w samolocie nie ma miejsc stojących…

Niezadowoleni i podejrzliwi

Jedna z organizacji zajmujących się badaniami statystycznymi zainteresowała się tym co sądzą o sobie nawzajem Polacy oraz jak postrzegają ich obcokrajowcy. Z ankiet wynika, iż Polacy piją podczas podróży, wynoszą jedzenie z restauracji oraz nie dają napiwków kierowcom. W wielu krajach polski turysta kojarzony jest z tzw. "whisky tours", czyli grupami niemal ciągle pijanych uczestników.


 Beata Radecka, która jest pilotem wycieczek zaprzecza opinii pijanych Polaków: - Zdarzają się takie, ale raczej podczas sponsorowanych wyjazdów firmowych. Podczas pracy zauważyłam za to hordy pijanych, głośnych i zachowujących się obscenicznie Niemców oraz agresywnych Brytyjczyków. Gdy pracująca w jednej z przychodni medycznych w Hiszpanii koleżanka opowiadała mi o pacjencie, który w ataku agresji zniszczył kosztowny sprzęt, pomyślałam, że to Polak. - Ale skąd, to był Holender, Polacy są spokojni!

Beata przyznaje jednak, że Polacy żałują pieniędzy i nie zostawiają ich w pubie czy restauracji. Po prostu kupują butelkę w sklepie.
Często też Polacy wynoszą jedzenie z restauracji, chowając je do torebek.
Niechętnie dajemy też napiwki, a jeśli widzimy zbiórki pieniędzy odwracamy głowę lub, co gorsza, głośno komentujemy. 
- Polakom brakuje też cierpliwości i zrozumienia, że niekiedy trzeba czekać w kolejce- dodaje Radecka.- Pracując z polskimi turystami, prawie zawsze odnoszę wrażenie, że głównym celem ich wyjazdu jest "nie dać się oszukać". Wszędzie dopatrujemy się oszustw i intryg. Czy demonstrując, że nic nam się nie podoba, chcemy pokazać, jacy jesteśmy światowi?
Kolejną specjalnością polskiego narodu jest omijanie zakazów. Polak chce wejść właśnie tam, gdzie nie wolno i zrobić zdjęcia tam, gdzie obowiązuje zakaz fotografowania.


Wypili chyba cały zapas alkoholu
Nie jest lepiej podczas niezorganizowanych podróży. A najgorzej dzieje się na lotniskach. – Bardzo często przed lotem matki z dziećmi awanturują się o wejście na pokład z pierwszeństwem, choć nie wykupują opcji wejścia priorytetowego.  Często też bywam świadkiem przepychanek podczas wchodzenia do samolotu. Ludzie tratują się nawzajem jak na wyprzedaży w Media Markt- uważa Mateusz Majer z Limerick. 
- Kiedyś widziałem człowieka, który miał złamaną nogę i po otwarciu bramek wszyscy przepychali się, by być przed nim i nikt nie zapytał, czy może potrzebuje pomocy- dodaje Mateusz

- Niedawno czekając na wejście do samolotu w oczy rzucił mi się bardziej zdenerwowany niż reszta pasażer. Od razu było widać, że jest zniesmaczony, gdy zobaczył, że nie tylko on ustawił się po stronie Priority. Gdy obsługa podeszła do niego zaczął krzyczeć i awanturować się z pretensjami dlaczego aż tyle osób ma priority: „To niesprawiedliwe, zdzieracie kasę, jak wszyscy mają priority to kto ma wejść pierwszy, zapłaciłem tyle co inni…”- relacjonuje Kamil.
Zapewne wiele osób pamięta głośną sprawę z lotniska Torp, leżącego około 110 km na południe od stolicy Norwegii. Policja wkroczyła tam na pokład samolotu linii Wizz Air, aby opanować pięciu pijanych polskich pasażerów, którzy pobili się w czasie lotu z Krakowa.
Pięciu młodych Polaków "wyczerpało chyba cały zapas taniego alkoholu na pokładzie i rozpoczęło bójkę". Z relacji załogi wynikało, że pijani Polacy najpierw zachowywali się agresywnie wobec współpasażerów i stewardess, a potem wszczęli bójkę pomiędzy sobą. Załoga powiadomiła lotnisko, w wyniku czego natychmiast po wylądowaniu maszyny nastąpiła interwencja policji.

"Dz***, konserwy i muzyka bez przerwy"
Czy to odosobnione przypadki? - Nie prawdą jest, że na lotnisku i w samolocie najgłośniej i najgorzej zachowują się pijani Polacy. Gorzej od nich zachowują się pijani Irlandczycy, Anglicy i ... małe dzieci- uważa Kasia.
 
Jednak Marzena, mieszkanka Dublina, doświadczyła czegoś innego. W trakcie jednego z lotów zauważyła Polaków, którzy próbowali polecieć linią Swiss z Zurychu do Warszawy. Mężczyźni byli totalnie pijani i widać było od razu, że (być może ze względu na to, że wracali do rodzinnego kraju) postanowili także odświeżyć sobie łacinę. Do tego obściskiwali się i złorzeczyli nieobecnej ochronie, która w ich mniemaniu "g****  może zrobić”. Obrażali też współpasażerów wyzywając ich od „pedałów”.
Pijani Polacy na pokład zostali wpuszczeni, jednak od razu zaczęli denerwować obsługę. Zajęli nie te miejsca a potem kontynuowali obrażanie innych ludzi.
Szybko wyprowadzono ich z samolotu. -Wstyd mi było, że ci obleśni ludzie używali mojego ojczystego języka w taki sposób. Wiem, że sama narodowość nie czyni mnie ani któregokolwiek z lecących owym samolotem Polaków współodpowiedzialnymi za zachowanie trzech wyproszonych z pokładu panów, a jednak przykro jest słyszeć w głośniku przeprosiny pilota wyjaśniającego pasażerom w językach angielskim i niemieckim, że opóźnienie lotu spowodowane jest problemami z pijanymi osobami. Przykra jest świadomość, że jest mnóstwo rodaków, którzy przyklejają brzydkie łatki naszemu narodowi- opowiedziała Marzena.
-Kiedyś, gdy leciałem z Dublina do Warszawy jeden pan w powietrzu chciał wysiadać. Dochodził do drzwi i co chwilę obsługa musiała do niego dobiegać!! Drugi krzyczał: "Dz****, konserwy i muzyka bez przerwy" to miało być po wylądowaniu... wiadomo trzeba trochę kasy na coś wydać... Obok mnie siedział Anglik, który leciał do żony do Warszawy i stwierdził, że nie pierwszy raz leci z takimi odmóżdżonymi gośćmi... no i reklama gotowa- zwierzył się Piotr.
Brytyjczycy też się wstydzą?

- Od piętnastu lat podróżuję, głównie po Europie, z namiotem od campingu do campingu. Podczas tych podróży tylko kilka razy spotkałem się z wulgarnym, pijackim chamstwem zakłócającym spokój i poczucie bezpieczeństwa innym. Za każdym razem takie miejsca opuszczałem ze spuszczoną głową i uczuciem wstydu. Zawsze byli to Polacy. Nie oznacza to, że nie widziałem pijanych Włochów czy Francuzów, ale oni zachowywali jakby większy umiar i nie terroryzowali swoim zachowaniem w przykry sposób innych- napisał Marcin.

Innego zdania jest Marek:- Nigdy nie leciałem jednym samolotem z pijanymi Polakami, zdarzyło mi się natomiast parokrotnie podróżować w powietrzu z kompletnie zapitymi i hałasującymi Szkotami i Anglikami. Poza tym nie wiem dlaczego miałbym się wstydzić za innych Polaków. W końcu moja siostra czy brat tak się nie zachowują. Myślicie, że brytyjscy, trzeźwi współpasażerowie  też mają obwiniają się za  zachowanie swoich pijanych rodaków czy raczej uważają, że to nie ich sprawa i nie ich problem?
Czy pijani i źle zachowujący się Polacy to fakt, czy tylko stereotyp? W końcu w każdym kraju są „czarne owce”. Czy „czarnych owiec” w Polsce jest więcej niż np. w Wielkiej Brytanii lub Irlandii?  A może to my Polacy niepotrzebnie wstydzimy się za innych naszych rodaków?
Munsterwizjerlogoki.jpg

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00