Reklama

Owacyjne przyjęcie Andrzeja Wajdy i Lecha Wałęsy w Wenecji

Piątek, 6 Wrzesień 2013

Na festiwalu w Wenecji odbyła się światowa prapremiera filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei" Andrzeja Wajdy. Projekcja zakończyła się długą owacją na stojąco. W pokazie uczestniczył tytułowy bohater obrazu, czyli sam Lech Wałęsa z małżonką Film zapowiadano jako jedno z najważniejszych wydarzeń festiwalu. Andrzej Wajda otrzymał w Wenecji nagrodę Persol, wyróżnienie dla "legendy światowego kina".  

 

Przejściu Wajdy i Wałęsy po czerwonym dywanie towarzyszyły brawa i entuzjastyczne okrzyki. Andrzeja Wajdę witano jako legendę światowej kinematografii, laureata Oscara, który powrócił kolejny już raz na Lido w ciągu 55 lat, jakie minęły odkąd przywiózł tam "Popiół i diament".
Wajda powiedział, że z Wenecji wszystkie drogi prowadzą "w świat" i wyraził nadzieję, że na Lido zacznie się "międzynarodowe życie" jego filmu, który został zaprezentowany poza głównym konkursem.
Tymczasem dyrektor festiwalu weneckiego Alberto Barbera podkreślił, że "Wajda to wielki reżyser, który wywarł ogromny wpływ nie tylko na kino polskie, ale i na światowe". Dodał, że artysta odegrał fundamentalną rolę w historii polskiej kultury.
Andrzej Wajda powiedział dziennikarzom, że "zrealizować film i zagrać Wałęsę to dwie różne rzeczy. - Żeby zrobić film trzeba mieć szczęście i spotkać artystę, który czekał na taką rolę - mówił Wajda podczas konferencji prasowej. Dodał, że Lech Wałęsa jest "bohaterem swojego czasu" i nikt inny nie mógłby dokonać tego, co zrobił lider Solidarności. Wyraził przy tym przekonanie, że w obecnych czasach potrzebny jest zupełnie inny człowiek.
Lech Wałęsa na festiwalu został przyjęty tak, jak zawsze we Włoszech, gdzie uważany jest za legendę i bohatera.
Tuż przed prapremierową projekcją - na cocktailu na nadmorskim tarasie - Wałęsa rozmawiał z odtwórcami głównych ról. Robert Więckiewicz i Agnieszka Grochowska byli przejęci spotkaniem z noblistą i jego żoną.

Włoska agencja Ansa nazywa dzieło Andrzeja Wajdy "filmem-hołdem" i ważnym wydarzeniem. Media odnotowują, że to wielki powrót Wajdy na Lido, gdzie znów będzie mówić się o Polsce.
Przed projekcją w czasie 70. edycji festiwalu filmowego agencja Ansa zauważyła, że zbiega się ona z publikacją we Włoszech książki publicysty i wysłannika dziennika "Avvenire" Luigiego Geninazziego "Czerwona Atlantyda. Koniec komunizmu w Europie". Wstęp do niej napisał Lech Wałęsa, a rozpowszechniły go włoskie media.
Były prezydent podkreślił w książce, że upadek komunizmu to zasługa Jana Pawła II, Solidarności, ówczesnego prezydenta USA Ronalda Reagana, b. kanclerza Niemiec Helmuta Kohla, b. premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher oraz - jak dodał - wielu zagranicznych dziennikarzy. Wśród nich wymienił właśnie Geninazziego, który relacjonował wydarzenia w Polsce począwszy od strajku w Stoczni Gdańskiej.
"Bez ich wspaniałej pracy nie zdołalibyśmy przezwyciężyć monopolu kłamstwa, jakiemu byliśmy poddawani" - napisał Wałęsa. Przypomniał, że to zagraniczni dziennikarze przedstawiali prawdziwy obraz wydarzeń w Polsce.

 

 

Źródło: PAP/GA

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00