Reklama

Fakt i mity o Irlandii...

Piątek, 28 Sierpień 2009

Dwie Irlandie

Niestety, nie trzeba długo zabawić na Zielonej Wyspie by stwierdzić, że istnieją dwie Irlandie. Jedna realna, druga stworzona przez polskie media w ramach kampanii „emigranci, wracajcie do Polski, bo tu już mamy drugą Irlandię, a tam wcale was nie chcą”. Jak zatem jest naprawdę? W przeciwieństwie do Anglii, w której faktycznie pojawiają się głosy o tym, że „Polacy zabierają pracę Anglikom”, społeczeństwo irlandzkie jest niesłychanie gościnne. - Drugiej takiej gościnności można ze świecą szukać - mówi fotograf Rafał Stachowicz, który przez półtora roku mieszkał w Dublinie, a ponadto poznał smak emigracji w Hiszpanii, Gwatemali i Dominikanie.

Rozpisując się o aspektach ekonomicznych emigrowania do Irlandii media zapominają o innym, ważnym czynniku - społecznym. Już pierwsze godziny pobytu na Zielonej Wyspie sprawiają, że Polacy nie mogą się nadziwić tutejszej uprzejmości i poczucia luzu. Zresztą atmosfera typu take it easy bardzo szybko udziela się przyjezdnym. Podobnie jak specyficzny wyspiarski humor… Któregoś dnia irlandzki sprzedawca polecił mi wyśmienite, jego zdaniem, czerwone wino. Po chwili wahania, postanowiłem je kupić, po czym młody Irlandczyk stwierdził, że jeśli nie będzie mi smakować - zwróci pieniądze… - Oczywiście, jeśli butelka będzie nieotwarta - dodał po chwili.

Irlandzka kariera Polaków

Jak więc jest z tym mitycznym zmywakiem? - Faktycznie, część osób pracowała na zmywaku - mówi Aro Szwonka, fotograf i grafik, który przez trzy lata mieszkał w Irlandii. - Ale było to na samym początku masowej emigracji do Irlandii, w latach 2004-2005. Zresztą osoby te bardzo szybko zmieniały stanowisko i zaczynały pracę kucharza albo barmana, a teraz wiele z nich można znaleźć nawet w bankach.

Przykładów polskich karier w Irlandii nie brakuje. Anna Paluch przyjechała do Irlandii w 2004 roku. Z początku pracowała w kawiarni, a czas po pracy spędzała w bibliotekach pisząc doktorat. Obecnie jest naukowcem w DCU - jednej z najlepszych irlandzkich uczelni. Zajmuje się tam badaniami nad językiem… irlandzkim. Karierę sportową robi natomiast Michał Goj. Przyjechał do kolegi, popracować przez miesiąc, dwa. W Polsce grał w drugiej lidze koszykówki. „Wakacyjny wyjazd” trwa już dwa lata, w trakcie których Michał zdążył zdobyć Puchar i mistrzostwo irlandzkiej ligi koszykarskiej, będąc przy tym czołowym zawodnikiem drużyny DART Killester.

Nie brakuje w Irlandii polskich artystów. Wielu z nich ma swoje wystawy i wernisaże w tamtejszych galeriach. Magda Orzeł dopiero w Dublinie zdecydowała się na napisanie książki - „Dublin. Moja polska karma”, którą wydało jedno z krakowskich wydawnictw. Piotr Karpienia dzięki swojemu głosowi stał się gwiazdą na Zielonej Wyspie, biorąc udział w irlandzkim odpowiedniku programu „Idol”, w którym zaszedł bardzo daleko. Z grania na ulicy znany jest natomiast Pan Witek - Gość z Atlantydy, występujący niegdyś w polskim „Lalamido”. Porzucił on sopocki Monciak dla deptaków Dublina i Galway.

Polka Viola Di Bucchianico do Irlandii przyjechała wraz ze swoim mężem - Włochem. Zaczynała jako opiekunka dla dzieci. Następnie rozpoczęła studia na University College Dublin, gdzie pisała pracę dyplomową na temat polskich emigrantów w Irlandii. Dzięki temu nawiązała znajomości z politykami partii Fianna Fail, co zaowocowało obecną pracą dla rządzącej od 20 lat partii. Społeczno-politycznie działają również Kazik Anhalt i Barnaba Dorda - pracownicy SIPTU, największego związku zawodowego na Wyspie.

Nie tylko „chomiki”

Obecnie, na skutek gospodarczej recesji, wielu Polaków zdecydowało się na opuszczenie Irlandii. Trudno powiedzieć ilu z 250 tys. emigrantów wyjechało już z Zielonej Wyspy, ale zmiany widać gołym okiem - likwidowane są polskie sklepy, upadł polski pub w Dublinie, a polski język nie jest już słyszany na O’Connell Street co pół minuty. Osoby pracujące w Irlandii na budowach, które dotknął największy kryzys, często nie wracają jednak do Polski, a przenoszą się do Norwegii lub Szwecji.

Zresztą to jeden z najważniejszych wyróżników młodej Polonii - jej mobilność i tymczasowość. Najwięcej osób przyjechało tu z założeniem odłożenia pieniędzy i powrotu do Polski po 2-3 latach. Są też tacy, który starają się żyć jednocześnie i w Irlandii, i w Polsce (w swojej krótkowzroczności polskie media pokazują zazwyczaj tylko te dwa typy młodych emigrantów). Trzecim typem są kosmopolici, którzy nie wiążą się na dłużej z jednym miejscem i z łatwością zmieniają kraje, w których mieszkają. Są też tacy, którzy się asymilują, znajdują pracę w swoim zawodzie, tworzą związki z Irlandczykami lub innymi imigrantami, i nie myślą o powrocie do Polski. Jeśli wierzyć zeszłorocznemu badaniu, takich Polaków jest w Irlandii 18 proc. Wydaje się mało? Mimo wszystko, jest to blisko 50 tys. osób, dla których Irlandia jest już nową ojczyzną.

logonowyczas.gif

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00