Reklama

Prawdziwą Polonijna bomba

Czwartek, 3 Wrzesień 2009

Prawdziwą bombą okazał się być opublikowany przez nas w zeszłym tygodniu artykuł „Uważaj – fałszywe ubezpieczenia”. Mieliśmy w redakcji kilkadziesiąt telefonów i maili od Polaków, którzy odkryli, że zostali zwyczajnie oszukani. Wściekłość, smutek i przerażenie, a także chęć wzięcia spraw w swoje ręce, była treścią większości z nich. Niewielkim pocieszeniem jest fakt, że oszukanych jest w całej Europie znacznie więcej, a Garda, we współpracy z Interpolem, rozpracowuje gang oszustów. Czy przestępców uda się złapać?

Pani, która skontaktowała się z naszą redakcją ( imię do wiadomości zespołu redakcyjnego), chciała dopisać syna do swojego ubezpieczenia. Od znajomej dostała numer telefonu do firmy, która miała podobno znakomitą ofertę. Wszystko zostało załatwione telefonicznie, obliczono korzystną stawkę ubezpieczeniową, pobrano odpowiednie numery itp. Wszystko wydawało się być w porządku. Dopiero, kiedy samochód uległ wypadkowi, okazało się, że firma właściwie nie istnieje. Podany adres jest fikcyjny, pod numerem telefonu nikt nie odpowiada.
Firma owa podszywa się pod mający dobrą renomę bank HSBC. Z bankiem się skontaktowaliśmy i okazało się, że sprawa jest poważna. Owa nieistniejąca, oszukańcza firma, działa na terenie całej Europy. Sprawą zajmuje się obecnie Interpol, a dzięki artykułowi kilkadziesiąt kolejnych osób odkryło, że zostali nabici w przysłowiową butelkę…


Jedną z oszukanych osób jest Pani Jolanta, która w odzyskanie pieniędzy nie wierzy. - Po przeczytaniu Państwa artykułu: „UWAŻAJ - FAŁSZYWE UBEZPIECZENIA!” dowiedzieliśmy się z mężem, że to jedno wielkie oszustwo z tym ubezpieczeniem u Słowaka. 5 tygodni temu ubezpieczyliśmy auto, wpłaciliśmy depozyt około 280 euro, na dysk czekaliśmy aż 3 tygodnie, wcześniej przyszło potwierdzenie na to ubezpieczenie. Dziwne było, że tylko sms-em lub mailem prosił o kontakt, gdy mąż dzwonił to odpisywał, żeby smsa wysłać i napisać, o co chodzi!?!  No i ten dysk- żadnego znaku wodnego, nic a nic, na kartce z bloku technicznego. Ot, tak wydrukowane i tyle. Gdy przyszedł ten dysk, to nazwa ubezpieczalni była całkiem inna, niż 123.ie .Myśleliśmy, że w tej właśnie firmie jesteśmy ubezpieczeni, a tu inna nazwa...na dysku.


Dzięki Waszemu artykułowi o tejże ubezpieczalni u Słowaka, dowiedzieliśmy się czegoś, co podejrzewaliśmy od dawna: że to zwyczajni oszuści.


 Teraz to tylko radzimy innym Polakom, żeby  z tej ubezpieczalni nie korzystali. Bo jej po prostu nie ma! – Wściekły jest również Pan Filip, który regularnie wpłacał na konto oszustów ubezpieczeniowe raty. Ubezpieczyłem samochód 4 miesiące temu i co miesiąc wpłacałem, zgodnie z czekami, które otrzymałem, 79 euro. Ubezpieczyłem się telefonicznie, rozmawiając z niejakim panem Erykiem Nowakiem pod numerem telefonu- 0879-58-99-58. Teraz dzwoniąc pod ten numer otrzymałem informację, że Pan Nowak przebywa na urlopie…Nie zgłosiłem tego jeszcze na Gardę, ale mam zamiar zrobić to w najbliższym czasie. Nie jestem pewien, czy to cokolwiek pomoże. Starając się czegoś dowiedzieć, znalazłem pana Nowaka na portalu „Nasza Klasa”, lecz dużo to nie dało. Proszę o jakiekolwiek informacje w tej sprawie.
 Oszuści przyciągali swoje ofiary wyjątkowo ciekawą ofertą. Na taki oszczędnościowy lep dał się złapać między innymi Pan Zdzisław. - Po dwóch latach ubezpieczenia w Quinn Direct postanowiłem poszukać czegoś tańszego. Mój znajomy polecił mi agencję „Marcello C.”, z której pomocą sam wykupił ubezpieczenie. Po przelaniu na konto kancelarii trzystu euro w ramach depozytu, otrzymałem maila z numerem polisy. Po dwóch tygodniach oczekiwania na certyfikat i dysk postanowiłem zadzwonić do Towarzystwa Ubezpieczeniowego, by dowiedzieć się, jak długo jeszcze będę jeździł z wydrukowanym z internetu kawałkiem papierka. W moim przypadku było to 123.ie (Travellers). Po podaniu numeru polisy miły głos poprosił o pozostawienie numeru telefonu i zapewniono mnie, że do mnie oddzwonią. Tego samego dnia otrzymałem fałszywą polisę, a dwa dni później dostałem telefon... Okazało się, że to oszustwo i w dodatku nie jestem pierwszy na liście oszukanych przez „Marcello C.”. Dodam, że był to ten sam Słowak, o którym pisaliście w artykule, posiadam kilkanaście sms-ów od niego. Ostatni raz kontaktowałem się z nim 17. sierpnia, próbowałem, nie wzbudzając podejrzeń, dowiedzieć się, kiedy dostanę rzekome druczki bankowe potrzebne do przelewów. Odpisał, że wyjeżdża na tydzień, więc mniemam, że już nie wróci…


Nie znaczy to jednak bynajmniej, że konkurencyjna cena proponowana przez oszustów była mała. Załamana utratą niebagatelnej sumy pieniędzy jest Pani Ewa. „Kiedy przeczytałam artykuł o ubezpieczeniach aut z HSBC, popadłam w rozpacz. Chciałam dodzwonić się pod jakikolwiek numer z umowy i żaden nie odpowiadał. Co zrobić w tej sytuacji? Pójść z tym na Gardę, czy po prostu zostawić to i poszukać nowej ubezpieczalni? Pomóżcie, zapłaciłam za ubezpieczenie za rok z góry 1300 euro…- pisze załamana kobieta. Poszkodowani w sprawie są nie tylko klienci firmy, ale i bank HSBC, którego reputacja ucierpiała w całej Europie. W oficjalnym mailu, który otrzymaliśmy od przedstawicieli banku, HSBC całkowicie odcina się od oszustów. – Nie mamy z tym niecnym procederem absolutnie nic wspólnego. Nawet nie mamy opcji ubezpieczenia samochodów. Dołożymy wszelkich starań, aby przestępcy zostali złapani, gdyż ich działalność bardzo źle wpływa na wizerunek naszego banku.

Mniej subtelności mają internauci, podpisujący się pod opublikowanym przez nas artykułem. „Witam, gdzie można spotkać owego Słowaka, bo raczej w ten piątek będę się nudził z chłopakami, to zapolujemy”- napisał użytkownik o niku olo26.
To tylko kilka przykładów z olbrzymiej ilości skarg poszkodowanych. Zamiast się jednak wściekać, załamywać lub próbować brać sprawiedliwość w swoje ręce, lepiej pomóc złapać oszustów i ukarać ich zgodnie z literą prawa. Wszyscy poszkodowani są proszeni o kontakt z Panem Maciejem Makowskim, policjantem pracującym w Gardzie od początku 2007 roku, obecnie na Blanchardstown w sekcji community police, który tymczasowo jest przydzielony do warrants office. Jest on również nieoficjalnie oficerem łącznikowym ze społecznością polską w Dublinie. Numer kontaktowy: 01 666 7004. Pomóżcie złapać bandytów i zakończcie falę oszustw! AS


Ostrzegamy wszystkich Polaków, aby dokładnie sprawdzili swoje ubezpieczenia. Może się bowiem okazać, że wcale go nie macie…Wszystkich poszkodowanych prosimy o kontakt z naszą redakcją (pg4polskagazeta.ie) Postaramy się pomóc. AS

Witam,
Zajmuję się sprawą tych fałszywych ubezpieczeń we współpracy z Gardą Bureau of Fraud Investigation. Jeżeli ktoś chce zgłosić się jako poszkodowany i pomóc w dochodzeniu, zostawiam do dyspozycji swój numer do pracy: 01 666 7004, Blanchardstown Garda Station.

jola990@buziaczek.pl

Witam!
Po przeczytaniu Państwa artykułu: UWAŻAJ - FAŁSZYWE UBEZPIECZENIA! dowiedzieliśmy się z mężem, że to wielkie oszustwo z tym ubezpieczeniem u Słowaka.
5 tyg. temu ubezpieczyliśmy auto, wpłaciliśmy depozyt około 280 e, na dysk czekaliśmy aż 3 tyg., wcześniej przyszło potwierdzenie na to ubezpieczenie. Dziwne było, że tylko smsem lub mailem prosił o kontakt, gdy mąż dzwonił, to odpisywał, żeby smsa wysłać i napisać, o co chodzi!?!  No i ten dysk, żadnego znaku wodnego, nic a nic, na kartce z bloku technicznego!!!!!!!!!!! Ot tak wydrukowane i tyle. Gdy przyszedł owy dysk, to nazwa ubezpieczalni była całkiem inna, niż 123.ie .Myśleliśmy, że w tej ubezpieczalni jesteśmy ubezpieczeniu a tu inna nazwa...na dysku..........
         W potwierdzeniu pisało, aby wysłać nr prawa jazdy i No Claim Bonus, wiec wysłałam, w odpowiedzi dostałam maila, że nr polisy jest niepoprawny i odnosi się do innej osoby!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   Kolejne było to nasze zdziwienie!! Jak pisałam do Słowaka, to zapomniał mi powiedzieć, że miałam wysłać to do brokera, a  nie miałam pod podany adres nic wysyłać do ubezpieczalni 123.ie, choć tam było napisane, żeby tam to wysłać.
    W czwartek kontaktowałam się z nim, ale mnie zbył, że jest w drodze i mam mu dziś napisać, gdzie mam w końcu wysłać te nr praw jazdy itd......ale już nie będę się z nim kontaktować w tym celu.  NIEDAWNO DOSTALISMY LIST, że zmiana biura brokerskiego i zmiana departamentu finansowego z prośbą o niedokonywanie wpłat na wcześniej podane konto, teraz to już nic nie wpłacimy dzięki Waszemu artykułowi o tejże ubezpieczalni u Słowaka.
Teraz to tylko odkazujemy innym Polakom, żeby  z tej ubezpieczalni nie korzystali. Pozdrawiam Jolanta K.

filip_zbierski@wp.pl

Przeczytałem Państwa artykuł w „Polskiej Gazecie”, okazało się, że ten
problem dotyczy również mnie i moich znajomych. Ja ubezpieczyłem samochód 4 miesiące temu i co miesiąc wpłacałem zgodnie z czekami, które otrzymałem, 79euro, gdy
poleciłem tę samą metodę znajomym, po czasie okazało się, że jest fikcyjne
ubezpieczenie! Znajomych ubezpieczył podobno jakiś Słowak w 1.2.3.ie po skontaktowaniu się z tą ubezpieczalnią okazało się, że numer polisy jest błędny, ponieważ widnieje pod tym numerem inny pojazd i osoba. Ja ubezpieczałem telefonicznie z niejakim panem Erykiem Nowakiem pod numerem telefonu- 0879-58-99-58. Teraz dzwoniąc pod ten numer Pan Nowak informuje, że przebywa na przerwie urlopowej i podaje numer do wyżej wymienionego Słowaka. Nie zgłosiłem tego jeszcze na Gardę, mam zamiar zrobić to w najbliższym czasie, ale nie jestem pewien czy to cokolwiek pomoże. Starając się coś dowiedzieć znalazłem pana Nowaka na stronie „Nasza Klasa”, lecz dużo to nie pomogło.
Jeżeli jest to możliwe, proszę o jakiekolwiek informacje w tej sprawie.
 Z poważaniem Filip Zbierski

zoltan727@wp.pl

Witam, piszę w temacie „Uważaj - fałszywe ubezpieczenia!” ja także
zostałem oszukany i dowiedziałem się tego właśnie z gazety.ie, jeśli
interesuje was ta sprawa, to mam nowe informacje na ten temat,  mam także
kontakt z Słowakiem oraz zmienili nazwę firmy na nową, bardzo szybko
działają, mam sporo informacji, zależy mi tylko na tym, by informacje były
aktualne w tym temacie na gazecie.ie, proszę o kontakt telefoniczny, pozdrawiam. Przemek29


zibimaj@yahoo.co.uk

Witam Redakcjo. Mam na imię Zdzisław, w Irlandii jestem od ponad trzech lat.
Po dwóch latach ubezpieczenia w Quinn Direct postanowiłem poszukać czegoś tańszego. Mój znajomy polecił mi agencję "Marcello C.", z której pomocą sam wykupił ubezpieczenie. Po przelaniu na konto kancelarii trzystu euro w ramach depozytu otrzymałem maila z numerem polisy. Po dwóch tygodniach oczekiwania na certyfikat i dysk postanowiłem zadzwonić do Towarzystwa Ubezpieczeniowego, by dowiedzieć się jak długo jeszcze będę jeździł z wydrukowanym z internetu kawałkiem papierka. W moim przypadku było to 123.ie (Travellers). Po podaniu numeru polisy miły głos poprosił o pozostawienie numeru telefonu i zapewniono mnie, że do mnie oddzwonią. Tego samego dnia otrzymałem fałszywą polisę, a dwa dni później dostałem telefon... Okazało się, że to oszustwo, i w dodatku nie jestem pierwszy na liście oszukanych przez "Marcello C.". Dodam, że był to ten sam Słowak, o którym pisaliście w artykule, posiadam kilkanaście sms-ów od niego. Ostatni raz kontaktowałem się z nim 17 sierpnia, próbowałem nie wzbudzając podejrzeń dowiedzieć się, kiedy dostanę rzekome druczki bankowe potrzebne do przelewów. Odpisał, że wyjeżdża na tydzień, więc mniemam, że już nie wróci. Podobnie jak Polak pracujący w tejże agencji, który zniknął dokładnie pięć tygodni temu. Osoba z 123.ie poprosiła mnie, abym poszedł z całą dokumentacją na Gardę i tak też zrobiłem. Tyle, że za specjalnie im się nie śpieszy.

Zaraz po telefonie z 123.ie wykupiłem nowe ubezpieczenie i zadzwoniłem do moich znajomych, którzy też się ubezpieczyli z pomocą tejże kancelarii. Okazało się, że jeden z nich jeździ od ponad czterech miesięcy z fałszywym ubezpieczeniem w HSBC, o którym piszecie w artykule (stracił ok. 700 euro). Drugi z nich ubezpieczony rzekomo w 123.ie stracił ok. 1200 euro, płacąc za cały okres ubezpieczenia z góry. Wszyscy z nich zgłaszają obecnie wyłudzenie pieniędzy i oszustwo. Zastanawia mnie jak można bezkarnie samemu wydrukować certyfikat i wmówić drugiej osobie, że wszystko jest w porządku???
Gdybyście chcieli się tą sprawą obszernie zająć posiadam:
- numer do "Słowaka" i pracującego tam wcześniej Polaka, pana Eryka;
-    numery telefonów i adresy biur w Dublinie i Portlaoise;
-    numery kont bankowych, na które przesyłane były pieniądze;
-  oraz dobrą wolę pójścia do sądu, o ile tą sprawą Garda będzie się chciała zająć.....
Dziękuję bardzo. E-mail: zibimaj@yahoo.co.uk tel.: +353 87 623 89 09


ewcia48@interia.pl

Witam, pomóżcie przeczytałam artykuł o ubezpieczeniach aut z hsbc, popadłam w rozpacz, kiedy to chciałam dodzwonić się pod jakikolwiek numer z umowy i żaden nie odpowiada, co zrobić w tej sytuacji, pójść z tym na gardę, czy po prostu zostawić to i poszukać nowej ubezpieczalni.... Pomóżcie, zapłaciłam za ubezpieczenie za rok z góry 1300 euro.


Aleksander Sadomskipolskagazeta.jpg

polskagazeta.jpg

 

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00