Reklama

Zdecydowane TAK Irlandii dla Traktatu Lizbońskiego

Poniedziałek, 5 Październik 2009

Niespodziewanie wysokim zwycięstwem zwolenników Traktatu z Lizbony - 2:1 - zakończyło się ponowne referendum w Irlandii. Za nowym traktatem Unii Europejskiej opowiedziało się bowiem w piątek 67,1 proc. głosujących, przeciw było 32,9 proc. – podały media elektroniczne ogłoszone w sobotę w Dublińskim Zamku oficjalne wyniki referendum.

Media przypominają także, że w zeszłorocznym głosowaniu przeciwko Traktatowi było ponad 53 proc., a za - prawie 47 proc. Irlandczyków. W piątkowej powtórce wyższa była także frekwencja: ponad 58 proc. (w czerwcu 2008 roku - 52,7 proc.).

„Irlandczycy pokazali, że wiążą swą przyszłość i przyszłość swoich dzieci z Europą. Chcą, by Irlandia pozostała w sercu Europy” – przytacza za PAP gazeta.pl wypowiedź premiera Irlandii Briana Cowena z konferencji prasowej w Dublinie. Cowen wyraził przekonanie, że "zwycięstwo umożliwiły gwarancje", jakie Irlandia uzyskała od partnerów w UE (że Traktat z Lizbony nie będzie ingerował w irlandzkie kompetencje dotyczące zakazu aborcji, neutralności kraju i polityki podatkowej, a ponadto Irlandia nie straci swojego przedstawiciela w Komisji Europejskiej).

W opinii analityków, poważnym argumentem na rzecz Traktatu Lizbońskiego okazał się dla Irlandczyków także kryzys gospodarczy, który spowodował gwałtowne pogorszenie sytuacji w ich kraju.

Wynik piątkowego referendum nie wystarcza jednak, by Traktat Lizboński mógł wejść w życie  - do tego potrzebna jest zgoda wszystkich państw członkowskich UE. Tymczasem w Polsce i Czechach do zakończenia procedury ratyfikacyjnej nowego traktatu Unii Europejskiej wciąż brakuje podpisów prezydentów: Lecha Kaczyńskiego i Vaclava Klausa.

Unia czeka więc teraz na decyzje Warszawy i Pragi. Obie stolice ponaglał między innymi szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. „Dziękuję Irlandio. Jestem niezmiernie szczęśliwy z pozytywnego wyniku referendum" – powiedział. „Mam nadzieję, że procedury związane z wejście w życie traktatu zakończą się możliwie szybko w Polsce i Czechach” – cytuje za IAR wypowiedź Barroso gazeta.pl.

Były szef Parlamentu Europejskiego, irlandzki polityk Pat Cox podkreślił ze swej strony, że apel ten skierowany jest przede wszystkim do prezydenta Czech. Zwrócił bowiem uwagę, że „prezydent Kaczyński mówił, że czeka na głos Irlandczyków, no to go ma - donośny i jasny”.

Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak powiedział, że „trudno w tej chwili wyznaczać konkretną datę i godzinę”. „Na pewno odbędzie się to bez zbędnej zwłoki. Z całą pewnością to nie będą miesiące. Nie sądzę też, żebyśmy mówili o tygodniach” - podkreślił.

Również minister Mariusz Handzlik, odpowiedzialny w Kancelarii Prezydenta za politykę zagraniczną nie chciał podać terminu, w którym prezydent Lech Kaczyński mógłby podpisać Traktat. „Gratulujemy Irlandii wyboru, jakiego dokonała w referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego. Odnosimy się do tej decyzji z szacunkiem i zrozumieniem” – powiedział jedynie.

Donald Tusk podkreślił, że wynik plebiscytu otwiera drogę do przyjęcia Traktatu i wyraził nadzieję, że prezydent Kaczyński szybko podpisze ratyfikację. „Nie chciałbym i chyba nikt by nie chciał, aby Polska była traktowana, teraz po tym referendum, jako państwo, które wstrzymuje proces integracji w Europie. I mam nadzieję, że tak nie będzie” – cytuje za PAP polskiego premiera  gazeta.pl.

Większy niepokój unijnych polityków budzi mimo wszystko postawa zdeklarowanego eurosceptyka Vaclava Klausa, który wielokrotnie krytykował traktat i zapowiadał, że go nie podpisze. Również teraz nie chciał powiedzieć, jaką podejmie decyzję w sprawie Traktatu. Według euractiv.com, podkreślił, że nie może go podpisać przed zakończeniem procedury badania zgodności dokumentu z konstytucją w Trybunale Konstytucyjnym (Traktat Lizboński przyjęły już obie izby czeskiego parlamentu i uznał Trybunał w Brnie, ale we wrześniu grupa czeskich senatorów ponownie złożyła wniosek o zbadanie zgodności dokumentu z czeską ustawą zasadniczą).

Czeski premier Jan Fischer wyraził jednak przekonanie, że jego kraj zakończy proces ratyfikacji jeszcze w tym roku.

Do podpisania dokumentów ratyfikacyjnych będą czeskiego prezydenta przekonywali politycy Szwecji, która w tym półroczu kieruje pracami Unii, a także wiceszefowa Komisji Europejskiej Margot Wallstroem, która w najbliższy czwartek przyleci do Pragi oraz przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, który stolicę Czech odwiedzi dzień później.

Wejście w życie Traktatu Lizbońskiego zakończyłoby 10-letni okres reformy instytucjonalnej UE. Dzięki niemu Unia miałaby możliwość sprawniejszego funkcjonowanie w rozszerzonym składzie poprzez uproszczenie procesu podejmowania decyzji i odejście od prawa weta w kilkudziesięciu dziedzinach. Traktat zakłada ponadto m.in. utworzenie stanowiska stałego przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej służby dyplomatycznej.

Poprzednia próba traktatowego usprawnienia funkcjonowała Wspólnoty nie udała się, bo w 2005 roku Traktat Konstytucyjny UE odrzucili w referendach Francuzi i Holendrzy

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00