Reklama

Facebook walczy z nieuczciwymi kampaniami do Parlamentu Europejskiego

Wtorek, 7 Maj 2019

Facebook otworzył w Dublinie centrum operacyjne, z którego zarządza obroną przed nadużywaniem jego platformy w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Ma stąd przede wszystkim ścigać wirtualne kampanie służące dezorientacji elektoratu, ale zwodnicze polityczne reklamy wciąż docierają do wyborców


Facebook jest obserwowany uważniej niż kiedykolwiek wcześniej, a kilka krajów grozi wprowadzeniem ograniczeń prawnych dotyczących treści dopuszczonych do publikowania, jeżeli firma nie zrobi więcej w tej sprawie
W wielu opiniach Facebook nie nadąża z reakcją na nowe formy dezinformacji i reklamy politycznej
Platforma wciąż zdaje się nie rozumieć, jak ważną rolę odgrywa w wyborach w każdym zakątku świata i wzdraga się przed wprowadzaniem ostrzejszych regulacji.
Grupa dwudziestokilkuletnich programistów, informatyków i specjalistów od treści pochyla się nad mnóstwem ekranów, wyszukując potencjalnie nielegalne treści. Zawieszone na ścianach monitory pokazują im na bieżąco, co dzieje się w Facebooku, największej światowej sieci społecznościowej, na Instagramie i w WhatsApp. Towarzyszy im flaga Unii Europejskiej i plakat z hasłem: "Nowe sposoby patrzenia".
Ugrupowania polityczne w w iwelu krajach znajdują sposoby, by obejść nową politykę transparentności realizowaną przez Facebooka i po cichu wykupują reklamy w mediach społecznościowych, by przyciągnąć potencjalnych wyborców. Dotyczy to m.in. płatnych komunikatów wysyłanych przez premiera Węgier, Viktora Orbána czy też Verein Recht und Freiheit (Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Rządów Prawa i Wolności), grupy wspierającej prawicowych polityków w Niemczech, oraz Petrę De Sutter, belgijską kandydatkę z ramienia Partii Zielonych. Przed majowymi wyborami w politycznej debacie na Facebooku niezwykle aktywne są również skrajnie prawicowe ugrupowania.
Europejscy wyborcy ruszą do urn między 23, a 26 maja, ale Facebook jak dotąd nie pochwalił się publicznie żadnymi sukcesami, w ściganiu wirtualnych kampanii mających na celu zdezorientowanie elektoratu.

 

Komentarze