Reklama

Świąt nie będzie?

Wtorek, 22 Grudzień 2009

Świąt nie będzie bo Grinch ukradł prezenty spod choinki, z głównego placu Ktosiowa. Bo bez prezentów nie mogą odbyć się święta! Świąt nie będzie, bo nie zdążyłam umyć okien, nie zdążyłam kupić karpia, przesyłka z polskim opłatkiem nie doszła na czas, no i najważniejsze: wyczerpałam limit na karcie kredytowej i nie mogę kupić wszystkim ich wymarzonych prezentów. Katastrofa, najgorsze święta jakie pamiętam! Ale prawdę mówiąc poprzednie też były fatalne, bo nie miałam się w co ubrać i zabrakło papieru do pakowania prezentów, a dwa lata temu zapomnieliśmy wysłać kartek do rodziny i znajomych i okropnie się pokłóciliśmy o to, kto zawinił. Święta są okropne, bo .., bo..., bo.......*

    Patrzę przez łzy wściekłości i żalu w okno telewizora na piękne wnętrze, z przecudną choinką, elegancko ubrani ludzie zasiadają do pięknie nakrytego wigilijnego stołu. Świąteczna harmonia, miłość, spokój i dostatek. Święta moich marzeń. Jak oni zdążyli to wszystko tak idealnie przygotować? Przy tak wielkiej rodzinie?

Ocieram łzy. Znowu dałam się wkręcić ! Ktoś przy pomocy zespołu  składającego się ze stylistów, wizażystów, fryzjerów, projektantów wnętrz rozpalił we mnie wizję idealnych świąt w idealnej rodzinie, i do tego ideału zaczęłam dążyć. W pojedynkę, bez sztabu kucharzy, zaopatrzeniowców, stylistów i z ograniczonym budżetem.

    Od czasu przemian gospodarczych w Polsce wciąż zmagamy się problemem konsumpcjonizmu, który wyrósł pod wpływem reklam, które z kolei wywierają na nas presję. Poczucie własnej wartości uzależniamy od posiadania atrybutów bogactwa, przy czym te atrybuty są sezonowo zmienne i ogłaszane w czasie bloków reklamowych, a najbardziej intensywnie w okresie świątecznym. Nie uodporniliśmy się jeszcze dostatecznie na manipulacje reklamowo-marketingowe, które są wszechobecne.

    Święta dla handlowców zaczęły się tak naprawdę 1 listopada i cały czas od tamtej pory czuję na sobie presję, niezależnie czy wejdę do sklepu po masło, czy po skarpety. Świąteczne towary zmieniające co chwilę swoje położenie w sklepie, lub znikające całe półki z dopiero wyłożonym, świeżym asortymentem świątecznym krzyczą za mną : „ Kupuj nas, bo nie zdążysz!  Jutro nas już tu nie będzie!” Tylko sprzedawcy wiedzą, co się dzieje tak naprawdę z tym towarem. Czy rzeczywiście wykupują go w mgnieniu oka jacyś szaleńcy, czy jest przewożony do innego sklepu tej samej sieci, z którego przyjeżdża inny, który nie zszedł w tamtym. Iluzja pozostaje i mówi: „nie zdążyłaś, następnym razem szybciej się decyduj”.

    Wracam myślami do cudownych Świąt z mojego dzieciństwa, tej odświętnej, niepowtarzalnej atmosfery i radości. Staram się teraz na nie spojrzeć oczami osoby dorosłej i widzę w nich tyle niedoskonałości i niedostatku, ale...były cudowne. Nie wiem jak, kiedy i dlaczego zaczęliśmy dążyć do niedościgłych wzorów z reklam, ulegać gorączce zakupów, brać kredyty, które nam podsuwał usłużny bank z myślą by nasze święta były niezapomniane.

    Święta Bożego Narodzenia, ze świąt chrześcijańskich przeobraziły się w ponadreligijne Święta Komercji i to właśnie Święta Komercja zabija w nas Ducha Bożego Narodzenia. Jeśli nie sprostamy jej nakazom, czujemy się sfrustrowani, biedni, niedowartościowani. A ci, których stać na to wszystko, co im Święta Komercja oferuje przed Bożym Narodzeniem mogą mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku, bo wypełnili wszystkie przykazania, ale czy czują się przez to lepsi, odświętni, lepiej przygotowani na narodzenie Jezusa? Nie czują się czasem wykorzystani i oszukani? Bo Ducha Bożego Narodzenia nie można wywołać za pomocą karty kredytowej. To nie magiczna różdżka, chociaż tak się wielu wydaje.

    Oglądając Grincha w 2000 roku, byłam zachwycona, że ktoś tak pięknie ujął istotę naszej głupawki przedświątecznej. Zdziwiło mnie, że książka „How The Grinch Stole Christmas” autorstwa Theodora Seuss Geisel, na podstawie której nakręcono ten film, powstała już 1957 r. A ja byłam przekonana, że jest to całkiem nowy problem, który się rozwinął w latach 90 i dotyczy dopiero mojego pokolenia. Owszem, to nowy problem w Polsce, która dopiero w latach 90 stała się ringiem bezwzględnej  walki o konsumenta.

    Świąt nie będzie! Czas oprzytomnieć i skończyć ze Świętami Bezdusznej Komercji. Czas się przygotować do Świąt Bożego Narodzenia. A czego zabraknie na stole, tego po prostu nie będzie. Najważniejsze, aby nie zabrakło zdrowia, dobrego nastroju, życzliwych ludzi i kolędy.
Czego sobie i wam życzę.

kilkennynews.jpg

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00