Reklama

Będą Święta

Wtorek, 1 Grudzień 2020

Nollaig Shona! Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! Ale z czego tu się cieszyć, gdy świat powoli umiera. To może zamiast wesołych, to chociaż spokojnych. Właśnie spokoju i zdrowia w tych trudnych czasach nam potrzeba najbardziej

MACIEJ WEBER

W tym roku z powodu pandemii koronawirusa odwołano już w Irlandii tradycyjny Dzień Świętego Patryka. To znaczy może samego dnia nie odwołano, ale nic nie było takie, jak zwykle. Zabrakło parad, wspólnych biesiad przy złocistym napoju. A to w Irlandii tradycja prawie tak uświęcona, jak święta religijne. Wielkanoc też odbywała się w okrojonym gronie. Inne świąteczne dni już nie miały takiego wymiaru, więc nawet trudno cokolwiek powiedzieć, czy pandemia wpłynęła na ich przebieg w jakiś sposób, bo tak czy inaczej miewały średnio spektakularny charakter. Natomiast pod koniec roku już nie ma nic bardziej wzniosłego i przykuwającego uwagę niż tych kilka dni z udekorowaną choinką stojącą w rogu pokoju. A były przecież nawet głosy, by te święta dla bezpieczeństwa odwołać. Na szczęście nie daliśmy się zwariować. Jak zawsze, idą Święta. A jak idą, to będą, z całą pewnością. Jakby ich nie było, to już całkiem wszystko by stanęło na głowie.

W Irlandii pandemia jakoś nadzwyczajnie nie rośnie. Kilkaset zarażeń dziennie nie robiło wrażenia w czasie, kiedy z Polski dostawaliśmy informacje o ponad dwudziestu tysiącach przypadków dziennie. Dlatego – zakładając, że nie pojawi się podczas naszych wieczerzy nikt ze starego kraju – nie będzie potrzeby spotykać się w niszowym gronie, tylko normalnie, świątecznie. Można rzec, na bogato.
Ci z Państwa, którzy w Irlandii spędzili już trochę czasu mają z pewnością spostrzeżenia na temat tutejszych zwyczajów. Z pewnością nie ma nic wspanialszego jak polska wigilia, prezenty i te wszystkie świąteczne potrawy, ale i irlandzkie prawidła mają określony wdzięk. Chociaż, prawdę mówiąc, dla nas wychowanych w określony sposób, potrafią być całkiem zabawne.

W Irlandii te Święta Bożego Narodzenia miewają charakter nawet bardziej religijny, co mogłoby się wydawać mało możliwe. Wcześniejsze powroty z pracy, prezenty i dania rybne to chyba coś nam przypomina. W Polsce nikt jednak nie zostawia marchewki dla mikołajowych reniferów, a tutaj to powszechny obyczaj. Ciekawe, co tą marchewką później się dzieje?

W Polsce prezenty daje się na Wigilię, tutaj składa się je wieczorem, a rozpakowuje dopiero następnego dnia rano. Polskie zwyczaje nam się podobają bardziej, zimowe wieczory mają lepszy od poranków klimacik. Co powiecie na łososia z chlebem na świąteczne śniadanie? Indyk, chleb i parówki. Jakoś to mało – z polskiej perspektywy – wygląda świątecznie. A pudding z brandy? To już zbytek luksusu. Wystarczy zwykła, czysta wódeczka. Niech będzie z popitką.
Niektórzy w Irlandii z posiłkiem pierwszego dnia świąt czekają do wieczora. Jak siedzi się w domu i nic się nie robi to siłą rzeczy chce się coś przegryźć. Przez cały dzień trudno wytrzymać. Ale – stara to prawda – co kraj, to obyczaj. Dlatego można sobie ciut ponarzekać, a w efekcie przyznać, że irlandzkie święta też mogą przypaść do gustu. Chociaż, nie od pierwszego wejrzenia. Trzeba troszkę czasu, żeby się przyzwyczaić.
W świątecznej reklamie sieci komórkowej T-Mobile występuje stały ambasador marki, piłkarz i trochę już celebryta – Robert Lewandowski. Zabiera w niej córkę sąsiadów i razem jadą do Mikołaja, żeby mu wręczyć telefon, bo w dzisiejszych czasach nie ma on kontaktu z milusińskimi. A przecież musi mieć, bo nadchodzą Święta i należałoby wręczać prezenty. Gdyby z powodu pandemii Święty Mikołaj nie mógł osobiście się pofatygować, to wtedy bez sensu byłby ten zwyczaj z zostawianiem reniferom marchewki. Po co bowiem zostawiać marchewkę, skoro renifery nie przybędą na miejsce. To wszystko jednak tylko kreacja. Przecież Mikołaj nie przestraszy się byle wirusa. A już na pewno nie przestraszy się Daidi da Nollag.

A swoją drogą pamiętajmy, że Święty Mikołaj to postać z legendy, zaś jego pierwowzór może i pochodzi z Laponii natomiast został pochowany w Irlandii. Konkretnie w obecnych ruinach Opactwa Jerpoint w hrabstwie Kilkenny. W czwartym wieku naszej ery znany ze szczodrości turecki biskup w końcu zmarł i po pewnym czasie został uznany świętym. Kraj zajęli Saraceni, a grób został splądrowany przez włoskich żeglarzy. Relikwie trafiły do Francji, a potem na skutek rozmaitych okoliczności do irlandzkiego Kilkenny. Mamy więc wątek irlandzki. Według niego samego Mikołaja jednak nie mamy, bo dawno nie żyje. Ale jak jest święty, to wszystko może. Dlatego czekamy wieczorem lub nocą w grudniu. Konkretnie dwudziestego czwartego.

Jak już o tych świętach tutaj sobie gadamy, to należy pamiętać, że jest jeszcze Sylwester. Czyli Nowy Rok, aby sprawę umiędzynarodowić. I tak jak w przypadku Dnia Świętego Patryka także imprez plenerowych nie będzie. To znaczy, to jeszcze nie na pewno. W Polsce od lat imprezy z czołówką artystów fundują największe stacje telewizyjne. TVP nawet przenosząc się na ten czas do Zakopanego i zapraszając tam czołówkę twórców tak lubianego powszechnie disco polo uczyniła z tego „nową, świecką tradycję”. No to wiadomo, że tym razem tych wszystkich fajerwerków nie będzie. Ale Mikołaj będzie.
W pewnym dowcipie dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów i inne mniej lub bardziej atrakcyjne. Tylko Jasio mówi, że chciałby zostać Świętym Mikołajem. Pani go pyta, czy to dlatego, że roznosi prezenty. – Nie, bo pracuje raz w roku.

Tak więc, raz w roku to chyba zaryzykuje, bez względu na tę pandemię. Czekamy na Święta.
Wszystkiego Najlepszego. Gach Rath.

 

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00