Reklama

Irlandczycy odchodzą od Kościoła

Sobota, 5 Grudzień 2009

Irlandia zawsze była uważana za niezwykle katolicki kraj. Tymczasem irlandzki duchowny David O'Sullivan zwraca uwagę na to, że Irlandczycy odchodzą od Kościoła. Według niego ta sytuacja pokazuje, że „jeżeli jakiś kraj jest katolicki teraz, nie znaczy to, że będzie katolicki jutro, i że fakt, iż Kościół jest silny dziś, nie znaczy wcale, że jest odporny na kryzysy".

Mniej małżeństw i więcej rozwodów

David uważa, że Polacy mają sentyment do Irlandii, bo nasze narody łączy podobieństwo historii - oba miały trudności z mocniejszymi sąsiadami. Łączy nas też co innego - nasze obydwa narody są do tego stopnia katolickie, że w jednym i drugim przypadku ludzie często kojarzą przynależność do Kościoła katolickiego z przynależnością do narodu.

Niestety w tej chwili w Irlandii następują wielkie zmiany a jedną z nich jest odejście wielu Irlandczyków od Kościoła. W życiu religijnym Irlandczyków nastąpiło wiele zmian i to takich, które dla Kościoła są niekorzystne. Chociaż wydawać by się mogło, że mnóstwo Irlandczyków wciąż chodzi do Kościoła, to jednak statystyki pokazują, że coraz mniej wiernych uczestniczy w niedzielnej Mszy świętej. Chociaż w niektórych parafiach wiejskich nadal do 90% ludzi chodzi do kościoła to tylko 7% uczestniczy w Mszy w parafiach na peryferiach Dublina. Bardzo mało ludzi korzysta też z sakramentu pokuty i pojednania. Biskupi przyznają ponadto, że mało młodych osób odczuwa powołanie do służby Kościołowi. Niezwykle widoczny jest także rozpad coraz większej liczby małżeństw i udzielanych jest coraz mniej ślubów. Mnóstwo Irlandczyków ignoruje nauczanie Kościoła szczególnie w dziedzinie moralności małżeńskiej i seksualnej.

Zmiany te nastąpiły już wiele lat temu, ale ciągle się pogłębiają. W okresie między 1970 a 1995 rokiem liczba księży diecezjalnych spadła o 7%, księży zakonnych o 43%, sióstr zakonnych o 35%, a braci aż o 58%. Zgromadzenia zakonne wycofują się ponadto z instytucji, które prowadziły przez wiele dziesięcioleci: ze szpitali, szkół, domów dziecka itd.

Kościół jest także coraz częściej krytykowany i oceniany negatywnie. Księża darzeni dotąd ogromym autorytetem tracą szacunek społeczeństwa.  

Tacy sami jak reszta świata

Na zawsze zginęła Irlandia, w której ludzie tłumnie szli do Kościołów i czekali w kolejce do spowiedzi. Dlaczego tak się stało?

Specjaliści upatrują przyczyn w rozwoju gospodarczym. Za czasów świetności Kościoła Irlandia była odizolowaną wyspą na krańcach Europy, biednym krajem rolniczym mającym poczucie niższości wobec innych narodów. Konstytucja, z 1937 r., była przepojona nauką społeczną Kościoła, a Kościół do lat siedemdziesiątych cieszył się pozycją uprzywilejowaną.

Nie było możliwości rozwodów, aborcji, sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Nikt tego nie kwestionował. Wszyscy wypełniali zalecenia duchownych. Nowa Irlandia, jako członek Unii Europejskiej stała się krajem aktywnym pod względem społecznym i gospodarczym. Zwiększyła się także tolerancja i swoboda.

Kiedy Irlandię zaczęto nazywać "celtyckim tygrysem" Irlandczycy  zaczęli wyzbywać się poczucia niższości i  stali się wręcz dumni z tego, że są Irlandczykami.

Kiedyś katolicyzm oznaczał przynależność narodową. Tym sposobem okazywali oni odrębność od Brytyjczyków. Tym samym odróżniali się od protestanckiej Irlandii Północnej. Z czasem jednak w Republice zaczęto dostrzegać zmiany w sąsiedniej Irlandii Płn.: otwartość, tolerancja zaczęły powoli pojawiać się także po drugiej stronie granicy. Republika chciała być otwartym i atrakcyjnym państwem.

Po wejściu do Unii Irlandia przestała być także tylko biednym sąsiadem Wielkiej Brytanii. Właśnie wtedy podkreślanie przynależności do Kościoła katolickiego przestało być potrzebne Irlandczykom jako znak ich tożsamości i odrębności.

Nastąpiły też zmiany urbanizacyjne. Irlandia przestała być tylko krajem rolniczym. Szybko rozwinęły się duże miasta a 40 proc. ludności kraju mieszka w aglomeracji Dublina. Mieszkańcy terenów wiejskich coraz częściej dojeżdżają też do pracy do miasta i nie pracują już na roli.

Bogactwo na pokaz i wulgarność

Ma to jednak swoje złe strony. Biedni Irlandczycy nagle stali się bogaci.

Pewien autor, który przyjechał do Irlandii po długiej nieobecności zauważył, że wszędzie widzi bogactwo na pokaz, wulgarność i obojętność. Pieniądz zaczął rządzić wszędzie. Nie liczy się już moralność i duchowość. W "Sunday Times" przeczytać można było na ten temat: „ludzie stoją w kolejkach, by oddawać hołd funduszom emerytalnym. Bóg gra drugie skrzypce w stosunku do Billa Gatesa, piekło to jest trzykilometrowy korek samochodów na drodze szybkiego ruchu w Stillorgan, a grzech następuje wtedy, gdy komuś nie udaje się osiągnąć przyzwoitej wartości rynkowej akcji przedsiębiorstwa. To pokolenie woli modlić się na giełdzie papierów wartościowych aniżeli w kościele, a zarazem szuka raczej doradcy ubezpieczeniowego niż spowiednika".

Kolejnym czynnikiem, który wpływa na odejście od religii jest brak czasu. Nie ma już tego spokoju co kiedyś i ludzie nie mają kiedy chodzić do Kościoła. Są zbyt zmęczeni życiem zawodowym. Ma to negatywny wpływ również dla rodziny. Rodzice spędzają mniej czasu  z dziećmi i małżonkami.

Dobrobyt spowodował także to, że Irlandczycy coraz więcej podróżują, a dzięki temu poznają inne poglądy i kultury. Widzą, że  winnych krajach jest swoboda obyczajowa i seksualna. Chcą być tacy jak inni... 

Media i tempo życia promują konsumpcjonizm. 

W Irlandii wolno już legalnie kupować i stosować środki antykoncepcyjne; zalegalizowany został homoseksualizm; istnieje możliwość uzyskania rozwodu, aczkolwiek nie zalegalizowano jeszcze aborcji.

Zmieniła się także rola kobiety. Do tej pory kobiety w Irlandii były wierne i posłuszne Kościołowi, obecnie buntuja się przeciwko męskiej władzy.

Nastąpiła też zmiana w moralności. Wszystko dzięki rozwojowi i ogólnej dostępności środków antykoncepcyjnych. Teraz ciąża nie jest już konsekwencją współżycia, a więc można mieć więcej swobody. To zachęca do zdrad, rozwiązłości, częstej zmiany partnerów i unikania zawierania małżeństw. Życie na „kocią łapę" stało się powszechnie akceptowane. Nikt nie jest już za to wytykany palcami czy spychany na margines społeczeństwa, bo takich par, związków, czy singli jest pełno dookoła.

Mnogość atrakcji skłania do korzystania z nich zamiast chodzenia na mszę. W sobotę ludzie chodzą na imprezy, które kończą się nieraz nad ranem i nie chce im się wstawać na poranną mszę.

Tysiące ofiar molestowania przez duchownych

Niestety według Davida O'Sullivana winny jest także sam Kościół. Okazało się, że biskupi i księża nie są tacy nienaganni. Prowadzą czasem podwójne życie, mają kochanki i dzieci. Na jaw wyszło także mnóstwo przypadków molestowania dzieci w irlandzkich katolickich szkołach. To wszystko nie napawa optymizmem.   Do tego brak komentarzy w tej sprawie samego Kościoła sprawił, że ludzie zaczęli sądzić, że biskupom zależy bardziej na księżach niż społeczności wiernych.

Poszkodowanych w aferze molestowań było tysiące. KAI podała, że katolickie zakony w Irlandii wypłacą ofiarom molestowania seksualnego odszkodowania w wysokości 128 mln euro. Jednocześnie rząd Irlandii ze swej strony wypłaci ofiarom ok. 500 mln euro. Do takiego porozumienia doszła utworzona przed dwoma laty specjalna państwowo-kościelna komisja. Według danych rządowych, rekompensaty pieniężne powinno otrzymać ok. 3,5 tys. osób. Od rządu pieniądze otrzymają te osoby, na których aktu pedofilii dopuściła się osoba duchowna, którą zatrudniało państwo, a nie np. ksiądz pracujący w instytucji kościelnej. Odszkodowania dotyczą osób molestowanych seksualnie w okresie od lat 40. do końca lat 90.

W rezultacie tych wszystkich wydarzeń doszło do tego, że według nowych badań wyższej hierarchii Kościelnej ufa tylko 7 proc. Irlandczyków. 

Irlandczycy nie stracili jednak jednego- duchowości celtyckiej, która objawia tym, że są oni  życzliwi człowiekowi, uprzejmi, otwarci na jego potrzeby. Irlandczycy są weseli, radośni, spontaniczni, dowcipkują na każdym kroku. Zygmunt Freud zauważył, że właśnie ze względu na to psychoanaliza nie ma zastosowania tylko w odniesieniu do Irlandczyków.

Jeśli więc my jako Polacy tkwimy w przekonaniu, że odejście od Kościoła jest czymś złym możemy też pewnych rzeczy uczyć się od mieszkańców Zielonej Wyspy...

Magda Graszk

 

 

Komentarze
Pogoda w Irlandi
Notowania walut
MIR E-wydanie
reklama
Najnowsze ogłoszenia
-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

-30% Przeprowadzki & TRANSPORT

698722915
DTD-Kurier IrlandiaPolska

DTD-Kurier IrlandiaPolska

00353851105192
Cała Irlandia i Polska
19.00
Wolswagen Bora

Wolswagen Bora

0892204937
Dublin 15
550.00
Przyczepka samochodowa 200x106

Przyczepka samochodowa 200x106

221002047
Ul. Kuźnicza 6-8
1 799.00